• facebook
  • rss
  • Radość jak refren

    Andrzej Kerner

    |

    Gość Opolski 23/2017

    dodane 08.06.2017 00:00

    – Chodzi o to, żeby Kościół opolski i Kościół w Sokodé podały sobie ręce – mówi bp Célestin-Marie Gaoua.

    Goście z Togo przywieźli radość, którą chcą się dzielić z Kościołem opolskim. – Radość jest zawsze wyrazem miłości. Choć tutaj, w Polsce gdy jest zimno, trudniej wyrażać swoją radość tak jak w Afryce: tańcem czy przez śmiech. Ale zawsze trzeba znaleźć jakiś jej konkretny wyraz – mówi „Gościowi” bp Célestin-Marie Gaoua, ordynariusz diecezji Sokodé w Togo. Wzmianka o zimnie nie była teoretyczna. Kiedy biskup w maju przyleciał do Polski było u nas 7 stopni ciepła. Marzł przez dwa dni. Biskup Sokodé przebywał w naszej diecezji od 28 maja do 4 czerwca. Spotkał się z biskupem Andrzejem Czają, klerykami opolskiego seminarium, wiernymi w parafiach Radoszowy, Dobra i Górażdże. – Radość człowieka jest radością Boga – mówił ksiądz biskup na Mszy św. do wiernych w kościele św. Jadwigi w Radoszowach, gdzie gościł na zaproszenie tamtejszego proboszcza ks. Grzegorza Sonnka, wiceprezesa Funduszu Pomocy Misjonarzom Diecezji Opolskiej. Gość z Togo uczestniczył także w święceniach kapłańskich w Opolu, w pielgrzymce mniejszości narodowych i w posłaniu na misje do Argentyny jednej z sióstr służebnic Ducha Świętego w Raciborzu. Odwiedził również swojego wychowanka z Sokodé – o. Rogera Edewou, werbistę, który jest wikariuszem w nyskiej parafii werbistów.

    Franciszek idzie drogą Jana Pawła II

    – Istotnym wymiarem Ewangelii jest radość. Właśnie dlatego papież Franciszek napisał adhortację „Evangelii gaudium” (Radość Ewangelii), a nie ma jak dotąd żadnego dokumentu kościelnego pt. „Problemy Ewangelii” – żartuje ordynariusz Sokodé w odpowiedzi na pytanie, jakie problemy są najtrudniejsze w diecezji, którą kieruje. Nie chce się bowiem skupiać na prezentowaniu problemów, które są wspólne dla całej Afryki i wymagają globalnych rozwiązań: bieda, choroby, głód. – Dla mnie radością są chrześcijanie, którzy żyją po chrześcijańsku. Te nasze problemy, takie jak bieda czy choroby, przeżywają ewangelicznie, na miarę swojego chrześcijaństwa – mówi biskup. – Na kontynencie afrykańskim przesłanie i działania papieża Franciszka odbierane jest bardzo pozytywnie. On kontynuuje drogę św. Jana Pawła II, który odwiedził przecież tyle krajów na różnych kontynentach, spotykał się z ludźmi w każdym zakątku świata i mówił o ludzkich cierpieniach i biedzie – podkreśla togijski biskup.

    Opole i Sokodé podają sobie ręce

    Diecezja Sokodé istnieje od 60 lat i jest jedną z siedmiu diecezji Kościoła rzymskokatolickiego w Togo. Mieszka w niej ok. półtora miliona ludzi, w tym 172 tys. katolików w 18 rozległych terytorialnie parafiach. Diecezja ma 34 kleryków, 57 księży diecezjalnych i 20 misjonarzy, w tym 6 z Polski. W 1981 r. wyjechała tam pierwsza grupa księży diecezji opolskiej, czyli tzw. misjonarzy fideidonistów. Biskupowi Gaoua podczas pobytu w Polsce towarzyszył jeden z tych pionierów – ks. Jan Piontek. Pracuje w diecezji Sokodé od samego początku współpracy między Kościołami w Sokodé i w Opolu (a obecnie – również w diecezji gliwickiej), jest dyrektorem Caritas diecezji Sokodé. – Poprosiłem biskupa opolskiego, aby jeszcze bardziej otworzyć nasze Kościoły nawzajem na siebie. Chodzi przede wszystkim o to, żeby Kościół opolski i Kościół w Sokodé podały sobie ręce, odkryły siebie nawzajem. Mamy wspólne dziedziny zainteresowań: przede wszystkim – rodziny i młodzież. Oczywiście, bieda w Polsce i w Togo jest nieporównywalna. Dlatego poprosiłem także o pomoc materialną, o ile będzie ona możliwa. Owszem, my wciąż potrzebujemy misjonarzy, nie mamy zbyt wielu księży, ale jeśli diecezja opolska potrzebowałaby naszych księży, to ja ich do was wyślę. Bo jak się daje, to nie dlatego, że się ma dużo, ale dlatego, że się kocha – podkreśla biskup Sokodé.

    Co z islamem?

    W Togo nie ma obecnie problemów na styku chrześcijaństwa i islamu. Zdarza się, że w jednej rodzinie są zarówno wyznawcy Chrystusa, jak i Mahometa. Jeśli chodzi o radykalny islam i terroryzm z niego się wywodzący – jak dotąd Togo jest od niego wolne. – Możliwe, że istnieją jakieś tajne, ukryte komórki islamskich radykałów. My jednak nic na temat nie wiemy, nad tym czuwają państwowe służby bezpieczeństwa – zaznacza biskup z Togo. – Choć z powodu biedy także z naszego kraju ludzie migrują do Europy, to jednak nie jest ich tylu co w innych krajach, w których toczy się wojna albo panuje skrajna nędza. W Togo jest pokój, choć czasem może wystarczyć iskierka, by rozniecić ogień wojny. Największym zagrożeniem dla pokoju w naszym kraju jest brak politycznej alternatywy – długo trwające rządy jednego polityka zawsze grożą, że wola ludu nie będzie szanowana. Na tym tle w przeszłości już wybuchały zamieszki. Dlatego episkopat togijski wydał już dwa listy pasterskie, ostatni w kwietniu, na temat zagrożenia dla pokoju – mówi bp Célestin-Marie Gaoua. PS. Ks. Janowi Piontkowi dziękuję za tłumaczenie rozmowy z biskupem Sokodé.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół