Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Narzędzia w rękach Maryi

Wspólnota, którą 100 lat temu założył św. Maksymilian Kolbe, od 10 lat obecna jest w parafii św. Jacka w Opolu-Kolonii Gosławickiej.

Kiedy porządkowałam rzeczy po zmarłej cioci, znalazłam wśród nich czasopismo „Rycerz Niepokalanej”. Matka Boża mocno poruszyła mnie poprzez treści, które wtedy przeczytałam. Zapragnęłam, by i w mojej parafii powstała grupa Rycerstwa Niepokalanej. Wpierw pojechałam do Niepokalanowa, by z bliska poznać wspólnotę, a potem podjęłam post i modlitwę w tej intencji – opowiada Elżbieta Nestorowicz, liderka opolskiej wspólnoty.

Modlitwa i praca nad sobą

– Wchodząc do wspólnoty, oddajemy się Matce Bożej jako narzędzia w szerzeniu królestwa Chrystusa na ziemi. Składamy akt ułożony przez św. Maksymiliana Kolbego – wyjaśnia Elżbieta Nestorowicz. Już na samym początku, czyli 10 lat temu, ponad 100 osób przystąpiło do grupy. Z czasem dołączali kolejni, choć nie wszyscy są dziś czynnie zaangażowani w życie wspólnoty. W codzienności formują się w duchowości maryjnej i kolbiańskiej, które charakteryzują prostota, ubóstwo w działaniu i miłość.

– Staramy się, tak jak św. Maksymilian, nikogo nie oceniać, nie krytykować, ale oddawać wszystkich Maryi, modlić się za nich – wyjaśnia pani Elżbieta. Podkreśla, że najważniejsza jest praca nad sobą, która staje się możliwa dzięki częstej Eucharystii, regularnej spowiedzi, czytaniu Pisma Świętego, poszczeniu i odmawianiu Różańca. Członkowie Rycerstwa Niepokalanej prowadzą w parafii pierwszosobotnie nabożeństwa, a w pozostałe soboty – modlitwę różańcową w intencji ojczyzny, rodzin i młodego pokolenia, natomiast w czwartkowe poranki odmawiają Różaniec w intencji kapłanów i o nowe powołania. Raz w miesiącu mają spotkanie formacyjne, 8 grudnia prowadzą Godzinę Łaski, ponadto uczestniczą w ogólnopolskich Dniach Kolbiańskich i rekolekcjach w Niepokalanowie i Harmężach. Chętnie też sięgają po literaturę duchową. Wspólnota posiada relikwie św. Maksymiliana Kolbego, a także sztandar.

Rycerze XXI wieku

– Tęskniłam za tym, by znów być pod płaszczem Maryi. W młodości byłam we wspólnocie Dzieci Maryi i teraz, kiedy odchowałam dzieci, wstąpiłam do rycerstwa – mówi Gabriela Zając, która we wspólnocie jest od 10 lat. Dziś nie wyobraża sobie dnia bez Różańca. – Moje życie duchowe bardzo się zmieniło, zobaczyłam, że Pan Bóg prowadził mnie przez cały czas – przyznaje. – Rycerz jest człowiekiem honoru, który broni prawdy, Ewangelii i wartości chrześcijańskich. Jeżeli chce się służyć Maryi, to trzeba być radykalnym. Trzeba być wyczulonym na wolę Bożą w drobiazgach życia codziennego – mówi Elżbieta Nestorowicz. – Troska o bycie w bliskości Matki Bożej uwrażliwiła mnie na potrzeby bliźnich. Często rozmawiam z osobami bezdomnymi, modlę się z nimi i za nie, pytam o ich potrzeby i staram się im zaradzić. Dla mnie to nie są obce osoby – opowiada Marzena Szkuta, która do Rycerstwa Niepokalane wstąpiła jesienią 2015 roku. – Maryi ofiarowałam i siebie, i całą moją rodzinę. Dostrzegam, jak Ona wiele łask nam wyprasza. Doświadczyłam też łaski uzdrowienia za wstawiennictwem św. brata Alberta – dopowiada.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy