Nowy numer 16/2018 Archiwum

Święty Albert wita

Obraz patrona schroniska poświęcono w przeddzień 100. rocznicy jego śmierci.

W jego wspomnienie w bielickim schronisku dla bezdomnych im. św. Brata Alberta co roku odprawiana jest Msza św. Potem mieszkańcy świętują przy ognisku i grillu. Tym razem, z okazji Roku św. Brata Alberta, uroczystości były szczególne. – Chcieliśmy, by zostało po tym dniu coś trwałego. Choć wewnątrz schroniska mamy kilka podobizn św. Brata Alberta, chodziło o pamiątkę, którą będzie można umieścić przy wejściu, by wskazywała przybywającym i mieszkańcom, że tu znajdą gościnę i kromkę chleba, ale także przypominała pracownikom i wolontariuszom, że mamy starać się naśladować świętego, traktować mieszkańców z sercem, tak jak on – tłumaczy Teresa Rojek, prezes bielickiego Towarzystwa, pomysłodawczyni przedsięwzięcia.

Ostatecznie obrazy są dwa – jeden umieszczono na budynku przy bramie, drugi – ofiarowany, stoi na placu przy grocie. Żywym przykładem jest także br. Jerzy Marszałkowicz, współzałożyciel tej placówki, który od lat, teraz już na emeryturze, mieszka w schronisku razem z bezdomnymi. – On jest pośród was, wam oddał życie tak jak św. Brat Albert. Dziękujemy ci za to, że było cię stać na to, by poświęcić się bliźnim. Nie wystarczy dać człowiekowi chleb czy nawet dach nad głową, trzeba mu jeszcze dać siebie samego, być z nim – mówił w homilii ks. Fryderyk Styla, dziekan dekanatu skoroszyckiego.

Eucharystii przewodniczył ks. Rainer Anton Kroll, świętujący 50-lecie posługi kapłańskiej. Obecni byli też ks. Bronisław Dołhan, kapelan schroniska, oraz księża z pobliskich parafii, członkowie Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, pracownicy i mieszkańcy ośrodka, a jest ich obecnie ponad 100.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma