Nowy Numer 29/2018 Archiwum

W samym środku Europy

W ciągu dwudziestu minut jazdy zahaczam o zlewiska trzech mórz – Bałtyckiego, Północnego i Czarnego – czyż to nie środek Europy?

Od górującego w oddali Śnieżnika opada długa dolina Morawy. Jeden z zamykających ją szczytów to Trójmorski Wierch. Po wojnie trzydziestoletniej czasy były straszne, najbardziej przerażająca była epidemia cholery. Dzieci, przeczuwając ratunek na piętrzącej się nad miastem górze, w wodzie bijących tam źródeł, ciągnęły do nich tłumnie. Był wśród nich mały Tobiasz Becker. Powiedział proboszczowi, że gdy dorośnie, zbuduje tam kościół. Proboszcz zanotował to w kronice. Tobiasz został księdzem, z czasem kanonikiem katedry w Pradze, wreszcie biskupem w Hradcu Králové. Spełniło się dziecięce przeczucie. Kościół z klasztorem poświęcony został Maryi Wniebowziętej w roku 1700. Góra zwie się odtąd Hora Matky Boží.

Gdy wszedłem do wnętrza, straciłem orientację. Korytarz w lewo, korytarz w prawo, obrazy, figury, ołtarze co krok. Kościół otoczony jest krużgankami, które łączą się w jedno z klasztorem. Na wewnętrznym dziedzińcu znajduje się studzienka oraz „Gradusy” – kaplica świętych schodów. W roku 1846 pożar strawił dużą część bogatego wystroju. Zachowane obrazy i rzeźby trafiły do krużganków, tworząc oryginalne muzeum. W klasztorze w 1938 r. zakwaterowano czeskich żołnierzy z obsady umocnień przy granicy z Niemcami.

Gdy Czechy i Morawy stały się protektoratem III Rzeszy, okolicy pilnowali Niemcy. Jakiś czas dom służył matkom i dzieciom ze zbombardowanego Hamburga, to znów był obozem jenieckim. W roku 1950 czeskie władze wysiedliły zakonników, a budynki zamieniono na więzienie dla księży. Pracowali w lasach i na państwowych polach, pletli kosze, hodowali ślimaki. W roku 1960 przeniesiono ich do politycznych obozów pracy. Klasztor dalej służył jako więzienie, była też świniarnia. Po upadku komunizmu sanktuarium zwrócono Kościołowi. Przyciąga ono pielgrzymów z Czech, ale także Niemców – dawnych mieszkańców tych ziem. Urządzono małe muzeum poświęcone pamięci tutaj więzionych. Trudno opisywać, trzeba zobaczyć.

Brak księży w Czechach spowodował, że od wiosny tego roku w sanktuarium nie ma kapłana. Zarząd powierzono świeckim. Nie ma zatem regularnych Mszy św. Opiekunowie gorliwie dbają o sanktuarium. Zarządca, Josef Kubiš, wszystkich zaprasza na Górę Matki Bożej. Trwają starania o rozwiązanie sprawy obsady duszpasterskiej. A jak to jest z tym środkiem Europy? Myślę, że takie miejsca jak Králíky, ze swoją historią – splątaną i ciekawą – ze swym chrześcijańskim rodowodem i szukaniem Ewangelii na nowo, to zawsze „środek Europy”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma