Gość Bielsko-Żywiecki 49/2020 Archiwum

Myśli wierszem zapisane

Spotkanie róż różańcowych połączone ze spotkaniem autorskim? Oczywiście!

Piszę od 30 lat – przyznaje Krystyna Grysko. – Zaczęłam po śmierci matki. Bardzo przeżyłam tę stratę i to właśnie o matce napisałam pierwsze wiersze. Potem przyszły kolejne tematy i następne. Nie wiem, skąd się biorą. Po prostu są – mówi. – Nie myślałam, że moje wiersze są coś warte. Nie pokazywałam ich, czasem czytałam synowi. Znajomy zachęcił mnie, bym podzieliła się nimi z księdzem proboszczem – opowiada pani Krystyna. Zaowocowało to wieczorem poezji, który panią Krystynę bardzo wzruszył. Barbara Bryla w rymowane strofy zamienia to, co przeżywa, jak się czuje. – Zaczęło się to kilka lat temu, gdy leżąc wieczorem w ciemności, w głowie ułożyłam pierwsze rymowane myśli – wspomina pani Barbara. – Nie myślałam, że dam je komuś do przeczytania – przyznaje, podkreślając, że dla niej miały one rolę przede wszystkim terapeutyczną. Pani Barbara dziś już nie pisze, bo zbyt słaby wzrok jej na to nie pozwala, ale bardzo ucieszyła ją propozycja udziału w wieczorze poetyckim.

– Jeśli moje słowa komuś mogą pomóc, to bardzo mnie to cieszy – mówi. Dla najmłodszej w tym gronie Małgorzaty Grus to nie było pierwsze doświadczenie dzielenia się napisanymi wierszami. – Przez pewien czas w Młodzieżowym Domu Kultury organizowałam dla specjalnie zaproszonych gości wieczorki poetyckie połączone z piosenką aktorską – opowiada pani Małgorzata. – Moja przygoda z poezją rozpoczęła się w czasach gimnazjum. Zawsze starałam się na zewnątrz mieć dobre emocje, a jeśli pojawiały się trudne przeżycia, to spotykałam się z kartką. W ten sposób sama dla siebie analizowałam te tematy, które mnie dotykały – mówi, podkreślając, że to było przede wszystkim pisanie do szuflady. Jak sama przyznaje, najbliższym jej tematem są ludzie. – Od dłuższego czasu towarzyszyła mi myśl o zorganizowaniu wieczoru poezji – przyznaje ks. proboszcz Leonard Makiola. – Wiersz to wyraz tego, co w duszy człowiekowi gra, tymczasem często napisane wiersze lądują w szufladzie. Nie powinno tak być, gdyż te wiersze wyrażają przeżycia konkretnego człowieka. Często radzimy się drugiej osoby, jak postąpić, jak odpowiedzieć, a to jest tak, jak podkreślał abp Alfons Nossol, że to, co teologowi nie udaje się opisać w czterotomowym dziele, to poeta może ująć w dwóch zwrotkach wiersza, w których dotknie właściwej struny ludzkiego umysłu czy uczucia – mówi ks. Makiola.ana

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama