Nowy numer 24/2018 Archiwum

Barką ze Śląska do Berlina

Historia. Kiedyś był ważną drogą wodną, źródłem utrzymania wielu mieszkańców, zawierającym innowacyjne rozwiązania. Dziś to zapomniany i niemal całkiem zasypany już zabytek techniki. Pozostałości najłatwiej zaobserwować jesienią, wyobrażając sobie jego dawną świetność.

Dzięki uruchomieniu 200 lat temu Kanału Kłodnickiego rozwinął się przemysł na Górnym Śląsku. Tony węgla, drewna i kruszywa wysyłane były barkami w głąb Prus. Do dziś pozostał jedynie niewielki fragment kanału, który zaniedbany zarasta, przypominając bardziej rów niż drogę wodną. Z zabytkowych śluz też pozostały jedynie ruiny. Atrakcję stanowi głównie dla wędkarzy, bo okolice starych śluz, jazów, mijanek to atrakcyjne wędkarskie enklawy.

Projekt młodego Szkota

Osiemnastowieczne, dynamicznie rozwijające się państwo pruskie znalazło na Górnym Śląsku bogate zasoby węgla, kamieni, żelaza i innych rud oraz drewna. Trzeba było tylko sposobu, by przewieźć te bogactwa z peryferiów do głównych miast. Najpierw planowano wykorzystać dopływ Odry, Kłodnicę, jednak zarzucono ten pomysł na rzecz budowy kanału.

Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma