Nawet najstarsi już tylko z przekazów rodzinnych pamiętają, skąd taka tradycja. W latach 1846–47 na Śląsku panowała zaraza. Po nieustannych deszczach, które spowodowały klęskę nieurodzaju w 1845 roku, przyszedł głód. Ludność żywiła się zielem, korzonkami i korą drzew. Wkrótce wybuchła epidemia. Cholera lub według innych tyfus dziesiątkowały mieszkańców wsi tak, że cmentarze nie mogły pomieścić wielkiej liczby zmarłych w krótkim czasie osób. Tylko w 1847 roku w zakrzowskiej parafii ubyło 400 wiernych. – W Steblowie i Byczynicach (przysiółek) były nawet dwa tzw. cholera cmentarze.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








