Nowy numer 21/2018 Archiwum

Ten przyjazd nie był przewidziany

Abp Alfons Nossol opowiada "Opolskiemu Gościowi Niedzielnemu" jak udało się sprowadzić Papieża na Górę Świętej Anny.

- To, że Ojciec Święty przyjechał do nas na Górę Świętej Anny zawdzięczamy Księdzu Arcybiskupowi?

- Nie był ten przyjazd przewidziany. Ja nie wziąłem udziału w obradach Rady Głównej Episkopatu Polski, chociaż należałem do niej, i nas opuszczono, gdy ustalano trasę pielgrzymki Ojca Świętego. Nad nami miał tylko przelecieć w drodze z Katowic do Wrocławia. To nie jest w porządku, mówiłem w Episkopacie, Ojciec Święty będzie na całym Śląsku, a tylko my jesteśmy niegodni tej wizyty. Wielu starszych ludzi mówiło, to dlatego, że u nas jest mniejszość niemiecka nas pominięto. Czy my jesteśmy winni, że u nas jest taka struktura, że tyle lat byliśmy poza Polską, że jest nowa rzeczywistość. Ks. Bronisław  Dąbrowski, sekretarz Episkopatu Polski odpowiedział mi, to proszę jechać do Ojca Świętego. Ja na szczęście miałem przy sobie paszport, pożyczyłem pieniądze na bilet lotniczy i nazajutrz byłem w Rzymie. – Co tak nagle jesteś w Rzymie? - zapytał mnie Ojciec Święty. Powiedziałem: Ojcze Święty, chcecie cały Śląsk zwiedzić, a nas niestety potraktować jako ludzi niegodnych wizyty papieskiej. Ojciec Święty tylko nad nami przeleci, tak mówią ludzie, że to ze względu na specyficzną sytuację jaka u nas jest, tak sobie ludzie tłumaczą zwłaszcza ci rdzennie śląskiego pochodzenia. Nie umieją tego zrozumieć i to ich tragicznie boli. Tak już zostało zaplanowane, powiedział Ojciec Święty. A ja mu na to: godzinę wcześniej trzeba skończyć we Wrocławiu i godzinę później rozpocząć w Krakowie, a po drodze  zlądować u nas, nam wystarczy mieć Ojca Świętego przez półtorej godziny. My przygotujemy i zaśpiewamy Nieszpory a  Ojciec Święty  ukoronuje naszą  Opolsko - Piekarską Matkę Bożą. Niech nam Ojciec Święty nie odmawia, prosiłem. Na drugi dzień  Papież zaprosił mnie na kolację i mówi, no jak myślisz, czy Papież was nie kocha,  czy chce was ukarać? Przylecę do was ! Tylko teraz musisz starać się żeby Polska mnie chciała, żeby Jaruzelski pozwolił na jeszcze jedno lądowanie. Powiedziałem: – To musimy załatwić  strategicznie Ojcze  Święty, proszę wysłać fax do Prymasa Polski z wiadomością, że Papież chce koniecznie odwiedzić Górę Świętej Anny ze względów historycznych, że chce odwiedzić cały Śląsk, bez wyjątków.  I stało się. Ponad milion wiernych śpiewało wspólnie z Ojcem Świętym nieszpory na Górze Świętej Anny.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Roman_Lekapenos
    19.06.2013 22:13
    Coś w tym jest. Nigdy później (za wyjątkiem Gliwic na samym końcu papieskiego pielgrzymowania) nie zaplanowano pobytu Ojca św. na Górnym Śląsku - tym ultrakatolickim i autentycznie religijnym skrawku ziemi polskiej...
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma