Nowy numer 47/2020 Archiwum

Nie maluj świątka

Dziedzictwo. Po pierwsze: nie szkodzić – to zasada ważna nie tylko w medycynie, ale też w postępowaniu z zabytkami.

Można śledzić strony internetowe urzędów, by nie przegapić terminu składania wniosków, lub skontaktować się z ludźmi, którzy pomagają w ich złożeniu, czasem są osoby powołane do tego w urzędach gmin. – Koszty prac to zwykle setki tysięcy złotych, a dla parafii liczącej np. 800 wiernych trudne jest nawet zebranie np. 20 proc. tej sumy na wkład własny, czyli 80–150 tys. zł – mówi Jerzy Wloka z firmy Arkada, która pomaga zdobywać pieniądze z zewnątrz i przeprowadza remonty. – Trzeba wtedy po prostu zapytać: „A ile ksiądz ma?”. Gdy wiemy, jaką sumą dysponuje, widać, jakie dofinansowanie można uzyskać. Potem, oceniając stan obiektu, dzieli się na etapy niezbędne czynności. I przez lata, po kawałku, naprawia się dach, osusza mury, kładzie tynk, maluje elewację... – dodaje Dorota Gryczewska, wspólniczka. W trakcie realizacji często „wyskakują” rzeczy, które należy zrobić, nieujęte w projekcie, więc nie ma na nie czasu i pieniędzy. Sytuacji nie ułatwia machina biurokratyczna, rozliczanie wniosków w danym roku budżetowym i wybieranie w przetargach najtańszej oferty. – Najważniejsza jest świadomość ludzi. Nie można traktować wojewódzkiego konserwatora zabytków jak wroga. Warto zadzwonić, zapytać. Oni poradzą, dają namiary na fachowców. Są pewne wymogi, którym trzeba się podporządkować, jest ustawa, więc na pewne rzeczy nie można się zgodzić dla dobra zabytku. Zbrodnią jest wyrzucanie starych rzeczy z kościoła. Serce się kraje, kiedy widzi się np. pociętą piłą barokową szafę z zakrystii, a zamiast tego wstawiona jest nowa z sieciówki – mówią konserwatorzy.

Pod czujnym okiem

Do zabytków zaliczamy obiekty powstałe przed II wojną światową. Muszą być wpisane do rejestru, wtedy – z jednej strony – wszystkie prace podlegają uzgodnieniu i uzyskaniu pozwolenia konserwatora zabytków, z drugiej – można ubiegać się o dofinansowanie na ich remont i utrzymanie. – Przed rozpoczęciem prac należy się skonsultować z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków – radzi Krzysztof Spychała, zastępca OWKZ. Dotyczy to malowania, przebudowy, wymiany okien i drzwi czy posadzki, remontu dachu, elewacji, instalacji wymagających kucia w ścianach itd. Bez uzgodnienia nie można wycinać drzew z otoczenia kościoła czy cmentarza, przenosić wiekowych nagrobków. Ochronie podlega też dawne wyposażenie – ambona, organy z emporą, konfesjonały, ławki, obrazy i figury, posadzka, a także naczynia liturgiczne – kielichy, monstrancje, lichtarze czy ornaty. – W Brzegu na strychu plebanii znaleziono jakieś przed laty bardzo zakurzone dwie rzeźby w strojach. Myślano, że z szopki. Po konserwacji okazało się, że to późnobarokowa Pieta. Maryja przedstawiona jest w szacie. Nie wolno wyrzucać takich rzeczy ani sprzedawać, co się zdarzało – przestrzega specjalista. Konsultacji WKZ nie należy unikać też przy konserwacji mniejszych obiektów. Zdarza się, że np. jakieś kapliczki są w złym stanie, kruszy się cegła, sypie tynk i ludzie chcą to naprawić, obmurować, pomalować. – Powinni przedtem zawiadomić proboszcza i nas. Dajemy wtedy wskazówki, co robić, a czego nie. Konserwator zabytków to nie osoba, która wszystkiego zabrania. Szanujemy dbałość miejscowych o te obiekty, ale nie można pozwolić na byle jakie bądź krótkotrwałe działanie. Np. późnobarokową kapliczkę niedaleko Krapkowic obudowano cegłą klinkierową, co zupełnie zmieniło jej wygląd – podkreśla K. Spychała. Wytyczne dotyczą zakresu i sposobu remontu. Ponieważ na całe województwo jest 15 specjalistów, trzeba poczekać na ich przyjazd. Uzyskanie opinii jest bezpłatne, a opłata skarbowa za wydanie pozwolenia to 82 zł. Ostrożność należy zachować także przy sprzątaniu. Wyposażenia kościoła, np. drewnianych rzeźb, ołtarzy nie wolno przecierać mokrą ścierką, tylko je delikatnie odkurzyć. Nie myjemy witraży – ani tych, gdzie szkła są w ołowianych ramkach, ani malowanych. Nie wolno też podmalowywać rzeźb, ołtarzy czy ambon.•

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama