Nowy numer 43/2020 Archiwum

Pewni nieskończoności

W tomiku wierszy Dobromira Kożucha przez słowa wyraźnie przebija się oczekiwanie nieba.

To już czwarty tomik, który wyszedł spod pióra opolanina Dobromira Kożucha. Wcześniejsze to „Wydech” z 1991 roku, „Pod ścianą nieba” z 1997 roku oraz „Za plecami Egipt” z 2005 roku. W krótkiej metryczce autor o sobie napisał niewiele, a może właśnie aż tyle, że jest mężem i ojcem. Znacznie więcej wybrzmiewa z jego wierszy, składających się na zbiorek zatytułowany „Pod górnym miastem”, w których nie brak pewności, że na człowieka czeka nieskończoność. Jak w wierszu „Kadr” czy w utworze zatytułowanym „Pascha”, w którym czytamy: „z okien/ górnego miasta/ zwisają drabiny/ dla wszystkich/ dla/ każdego”.

Wymowne jest również misterium poranka, namalowane słowami w „Jutrzni”. Każda czynność, nawet tak zwyczajna jak poranny rytuał rozpoczynania dnia, nabiera innego znaczenia, gdy człowiek żyje ze świadomością wszechobecności Boga. Wtedy: „wrzątek prostuje liście/ herbaty/ psalmy prostują ścieżki (…)”. „biorąc/ głęboki wdech/ pełen Jego mocy” człowiek jest gotowy na nowy dzień. Na okładkę tomiku trafiła reprodukcja obrazu „Górne miasto” autorstwa Tomasza Budzyńskiego, lidera zespołu „Armia”, któremu Dobromir Kożuch zadedykował wiersz „Bywa i tak”, czyli utwór o ikonie – oknie „za którym łagodny wiatr/ wieje kiedy chce i gdzie chce”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama