Nowy numer 25/2018 Archiwum

Konik przejmuje kontrolę

Praca, zakupy, gry komputerowe, internet albo sieci społecznościowe mogą uzależnić.

Nie tylko alkohol czy narkotyki uzależniają człowieka. Coraz częściej mówi się o pracoholizmie, zakupoholizmie, seksoholizmie, patologicznym hazardzie czy uzależnieniach od komputera i internetu. Jednak, by nie nadużywać tych terminów, zachęcali uczestnicy konferencji naukowo-edukacyjnej, zorganizowanej przez Diecezjalną Fundację Ochrony Życia i Wydział Teologiczny UO. – Kiedyś o człowieku, który miał pasję, mówiło się, że ma swojego konika. Dziś w wielu sytuacjach zupełnie niepotrzebnie mówi się, że jest uzależniony – podkreśla Bohdan Woronowicz, znawca tematu, znakomity terapeuta i psychiatra. Nie znaczy to, że można bagatelizować uzależnienia od smartfona, internetu czy zakupów. – Uczulam rodziców, by dawkowali dzieciom możliwość korzystania z komputera, by nie cieszyli się z tego, że dziecko siedzi spokojnie przy komputerze za zamkniętymi drzwiami – mówił B. Woronowicz, podkreślając, że absolutnie nie należy dawać 9-latkom na I Komunię w prezencie smartfonów. W efekcie będą mieć ogromne problemy z funkcjonowaniem w świecie realnym.

A zdecydowanie łatwiej jest coś dać, niż później odebrać, gdy zauważymy, że staje się to niebezpieczne. Niemniej jeśli ktoś często korzysta z komputera czy często robi zakupy, jak to zapewne będzie się działo w ramach rozpoczynającej się gorączki świątecznych zakupów, nie oznacza od razu, że jest uzależniony. Osoba uzależniona nie potrafi powiedzieć sobie „stop”, nie potrafi oderwać się od wykonywania czynności. – Zakupoholik mocno przeżywa myślenie o zakupach, ich planowanie, ale euforię czuje do momentu dokonania zapłaty czy wyjścia ze sklepu. Zaraz potem pojawiają się wyrzuty sumienia. Kupioną rzecz chowa w szafie i nigdy jej nie wyciąga – opowiadała dr Magdalena Rowicka. A co z pracoholizmem? – Jest postrzegany bardzo pozytywnie w społeczeństwie. W korporacjach czasem wręcz nie wypada wyjść z pracy o czasie – wyjaśniała M. Rowicka, zaznaczając, że pracoholikiem nie kierują względy finansowe. On definiuje siebie przez pryzmat pracy i tego, co dzieje się na polu zawodowym. – Nie dowiemy się, od czego jesteśmy uzależnieni, dopóki sobie tego nie odmówimy – spuentował B. Woronowicz.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma