Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Pielęgnują „Magnolię”

– Codzienne towarzyszenie chorym, praca dla nich jest  dla nas szczęściem – przyznaje s. Helena Murawska.

Zgromadzenie założone w Petersburgu w 1857 roku przez św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, obecnie w Polsce jest jednym z liczniejszych zgromadzeń żeńskich, zarówno ze względu na liczbę prowadzonych dzieł, jak i sióstr do niego należących. Wprawdzie w diecezji opolskiej sióstr franciszkanek Rodziny Maryi jest tylko sześć, ale Dom Pomocy Społecznej „Magnolia”, który prowadzą w Kopernikach, jest znany i doceniany nie tylko na Opolszczyźnie, ale i w różnych częściach naszego kraju. Siostry z Kopernik – s. Jadwiga Stankiewicz, s. Teresa Filary, s. Helena Murawska, s. Zofia Baran, s. Daniela Okońska i s. Anna Lemańska – należą do prowincji poznańskiej.

Najpierw był tu Dom Dziecka

Celem zgromadzenia, niezmiennie od czasów jego założenia, jest wychowywanie i nauczanie dzieci i młodzieży, a także troska o ludzi starszych, biednych i pozbawionych opieki, zapewnienie im godnych warunków życia. Siostry Rodziny Maryi do niewielkich Kopernik, położonych tuż pod Nysą, dotarły po zakończeniu II wojny światowej. Przyjechały z sierotami wojennymi, dla których założyły dom dziecka.

Posługiwały też w miejscowym kościele, katechizowały i pielęgnowały chorych. – Niestety, w latach 60. XX wieku system totalitarny pozbawił siostry praw do opieki nad dziećmi. Dom dziecka został zamknięty, a jego wychowankowie z płaczem opuszczali miejsce, w którym było im bardzo dobrze. Wielu z nich zostało przewiezionych do Prudnika, ale też do innych okolicznych placówek. Wówczas siostry musiały się przekwalifikować. Założyły Dom Pomocy Społecznej, w którym do dziś, zgodnie z naszym charyzmatem, opiekujemy się ludźmi starszymi i somatycznie chorymi – opowiada s. Jadwiga Stankiewicz, od wielu lat dyrektorka placówki.

Przy łóżku chorego

W Domu Pomocy Społecznej w Kopernikach na dwóch oddziałach przebywa 105 mieszkańców, zarówno pań, jak i panów. W większości są to osoby leżące lub słabo chodzące. Mają zapewnioną opiekę lekarsko-pielęgniarską, rehabilitację, rozmaite zajęcia. Pokoje są przytulne, utrzymane w ciepłych kolorach. S. Anna i s. Zofia są oddziałowymi, z kolei s. Helena jest kierownikiem od spraw żywienia. S. Teresa, już emerytka, chętnie odwiedza mieszkańców, wypożycza im książki, czyta na głos czy po prostu siada przy ich łóżkach i rozmawia. Chorzy czekają na nią z niecierpliwością. S. Teresa zajmuje się też gazetką, kroniką, dekoracjami – np. budową stajenki w kaplicy czy prowadzeniem terapii zajęciowej. To dusza artystki. Śmieje się, że tylko do śpiewu talentu nie otrzymała. Natomiast s. Daniela dba o kaplicę i zakrystię, układa też bukiety. Kapelanem domu jest ks. Marek Gołaszewski. Msze św., nabożeństwa czy koncerty za pośrednictwem wewnętrznego systemu transmisji są wyświetlane na telewizorach w każdym pokoju. – Po Eucharystii kapłan zanosi Komunię św. leżącym mieszkańcom – opowiada s. Helena.

Obdarzone zaufaniem

Siostry łączą pracę z modlitwą, to z niej czerpią siły, by do każdego chorego podchodzić indywidualnie. Każdy człowiek jest inny, dotknęła go inna choroba, dlatego ma inne potrzeby. – Zabezpieczamy nie tylko te podstawowe, jak wygodne mieszkanie, dobre posiłki, opiekę lekarską, ale również kulturalne. Goszczą u nas wędrowne teatrzyki, dzieci i młodzież z występami, jeździmy na wycieczki krajoznawcze, organizujemy spacery. Kiedy jest ciepło, jest i ognisko w ogrodzie z pieczeniem kiełbasek – opowiadają siostry. – Osobom starszym potrzebny jest drugi człowiek, potrzebna jest opieka duchowa. Cieszy nas, że czują się tutaj jak w rodzinie, obdarzają nas zaufaniem – mówi s. Helena, dodając, że dla nich, dla sióstr Rodziny Maryi, codzienne towarzyszenie chorym jest szczęściem. Zbliża się Światowy Dzień Chorego, a to szczególny dzień dla mieszkańców Domu Pomocy Społecznej. – To święto naszego domu, kiedy panuje nastrój radości i miłości. Jest uroczysta Msza św. z błogosławieństwem chorych, wszystkie posiłki są świąteczne – wyjaśnia s. Jadwiga.

Zasłużone wyróżnienia

– W latach 2000–2006 na podstawie nowej ustawy o pomocy społecznej zrealizowaliśmy w naszym DPS-ie program naprawczy. I tak rok po roku wprowadzaliśmy standaryzację według wymogów unijnych. Na modernizację pozyskaliśmy zewnętrzne fundusze z programów unijnych – opowiada s. Jadwiga. – Zakończenie z sukcesem prac i zarejestrowanie naszej placówki jako pierwszej w województwie opolskim na czas nieokreślony zawdzięczamy Bożej Opatrzności – mówi z przekonaniem siostra dyrektor. W efekcie Dom Pomocy Społecznej w Kopernikach, który jest zakładem ekologicznym, bez barier architektonicznych, był kilkukrotnie wyróżniany, zdobył też certyfikat ISO 9001:2000 oraz certyfikat HACCP. Natomiast s. Jadwiga Stankiewicz została za swoją pracę doceniona przez Opolską Izbę Gospodarczą, która w 2005 roku uhonorowała ją „Srebrnym Laurem” w kategorii menedżer, lider społeczno-gospodarczy. Z kolei w lipcu ub. roku na zaproszenie Senatu RP opiniowała redagowaną ustawę o pomocy społecznej. – Spotkanie z czytaniem tekstu projektu ustawy odbywało się w Sali Kolumnowej. Tam też wygłaszaliśmy swoje uwagi – opowiada s. Jadwiga i dodaje: – Wyróżnienia, nagrody... Zawdzięczamy je wszystkie dobrej współpracy z pracownikami i kochanym mieszkańcom. Cieszy nas wdzięczność rodzin podopiecznych i docenienie ze strony władz.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma