Ustalone. Tym razem będą mieszkańcami afrykańskiej wioski. – Gdy byłam u córki, przyznałam, że zastanawiamy się, za co się przebrać. Wnuczka zaczęła proponować, że może za Murzynki, Cyganki lub Arabki, albo za Smerfy. I tak, po dyskusji zostało to pierwsze. Wymyśliłyśmy tylko, że powinno być też coś po śląsku i na wesoło – opowiada Teresa Nieużyła.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








