Nowy numer 3/2021 Archiwum

Szafirowe oczy świętej Anny

Wejścia na wystawę strzeże ponad 2-metrowa rzeźba św. Franciszka.

Uratował ją od zniszczenia brat Jacek Koschny, przywożąc z Kłodzka do swojej pracowni na Górze Świętej Anny. Nie zdążył jej odrestaurować, zmarł w roku 2012. Renowacją rzeźby zajął się niestrudzony, związany z annogórskim sanktuarium artysta Georg Mitschke, dziś już 84-letni, ale wciąż pełen energii twórczej. Teraz odnawia tej samej wielkości rzeźbę św. Jana Kapistrana. Po drugiej stronie wejścia do sali wystawowej muzeum – rzeźba św. Antoniego w rozmowie z aniołami. – Ten Antoni jakby zapraszał. Bardzo mi się ten gest podoba. Dlatego wypożyczyłem tę rzeźbę z naszego klasztoru we Wrocławiu-Karłowicach – mówi o. Błażej Kurowski, gwardian klasztoru franciszkanów na Górze Świętej Anny.

Tam zaczynał swoje zakonne życie jeden ze znakomitych braci rzeźbiarzy, pochodzący z Prudnika br. Ferdynand Kempe. Kiedy przyszedł do klasztoru na Górze Świętej Anny, był wykwalifikowanym stolarzem. Tu szybko doceniono jego talent i wysłano go do Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Jego dzieła zdobią wiele kościołów, kaplic i przestrzeni kościelnych w kraju i za granicą. Zmarł w Lugano w 1950 roku. W jego pracach widać nie tylko znakomity warsztat, ale artystyczną wizję, zamysł, właściwy mu styl. To samo można powiedzieć o wspomnianym, wręcz legendarnym bracie Jacku Koschnym. Jego rzeźby św. Anny Samotrzeciej i św. Franciszka otrzymał Jan Paweł II. Jak wiadomo, rzeźbę św. Anny święty papież trzymał blisko siebie. Na wystawie – obok ważnych dzieł brata Jacka – można zobaczyć także jego szkice do rzeźb i narzędzia, którymi się posługiwał. Bodaj najsłynniejszą replikę słynącej łaskami annogórskiej figurki wyrzeźbił br. Leonard Bannert (zm. 1970) – uczeń prof. dell’ Antonio. W czasie II wojny jego rzeźba zastąpiła w ołtarzu bazyliki ukryty w Opolu oryginał. Dla tej kopii rzeźby św. Anny na wystawie urządzono w niszy specjalną kapliczkę, otoczoną wotami dziękczynnymi, wśród których pewne zaskoczenie (pozytywne!) może budzić srebrna odznaka z wizerunkiem Lenina. To wspaniała okazja, by z tak bliska przyjrzeć się kompozycji figur i rysom postaci, które otaczamy na Śląsku tak wielką czcią. Sam nie mogę się nadziwić, jak odmienne uczucia odczytuję na twarzy św. Anny w zależności od kąta widzenia. No i te szafirowe oczy! Dziełem br. Bannerta są m.in. rzeźby w bazylice. Jego anioły z instrumentami siedzą też na gablotach wystawowych, stoją w oknach. Tworzą klimat. Wystawa prezentuje także prace br. Czesława Bieli (zm. 2010), który w zakonie był piekarzem, ogrodnikiem, zakrystianem, furtianem i plastykiem. Zwracają uwagę jego ręcznie malowane i kaligrafowane karty pocztowe i okolicznościowe. Wystawa pn. „Warsztat artystyczny braci zakonnych z Góry św. Anny” została otwarta 12 kwietnia. Można ją oglądać codziennie w Muzeum Klasztornym na Górze Świętej Anny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama