GN 2/2021 Archiwum

Bóg ma plan

Formacja seminaryjna diakonów dobiega końca, ale modlitwa nadal będzie im bardzo potrzebna.

iostry Szkolne de Notre Dame po raz 19. zaprosiły młodzież do Opola na nocne czuwanie w intencji 15 diakonów – 8 z diecezji opolskiej i 7 z diecezji gliwickiej – którzy w sobotę 7 czerwca przyjmą święcenia kapłańskie. – Chcemy zaszczepiać w młodzieży przekonanie, że trzeba modlić się za kapłanów i że jest to również ich zadanie, a nie tylko księży czy sióstr zakonnych – mówi s. Weronika Bednarz, która czuwała nad przebiegiem modlitewnego spotkania. W tym roku jedną z nocnych niespodzianek był film ze świadectwem Kuby Błaszczykowskiego, piłkarza reprezentacji Polski, a także wystawiony o północy spektakl „Jonasz” w wykonaniu Teatru A z Gliwic. W czuwaniu, poprowadzonym przez ks. Jerzego Kostorza, siostry szkolne i zespół „Belle co” z dekanatu Ujazd wzięli udział również diakoni. Trzech z nich, dk. Artur Kasprzycki, dk. Tomasz Gajda i dk. Michał Wieczorek, opowiedzieli młodym ludziom o tym, jaka była ich droga do seminarium.

– Poszedłem na ekonomię, bo wszyscy szli. Potem dostałem propozycję pracy na uczelni i zrobienia doktoratu. Zacząłem to robić, myśląc, że tak zbuduję sobie szczęśliwe życie – wspominał dk. Artur Kasprzycki z Ozimka. – Z czasem okazało się, że to nie wystarczyło. Moje głupie serce ciągle mówiło: „mało, mało, mało”. Wtedy zacząłem pytać Pana Boga o to, co jest nie tak. Pytałem w kościele, na pielgrzymkach, w kieszeni nosiłem różaniec – opowiadał dk. Artur, wyjaśniając, że to sam Bóg okazał się szczęściem i celem. Wtedy, mimo strachu, w wieku 30 lat zrobił radykalny zwrot w swoim życiu. – Przestałem kurczowo trzymać się własnych pomysłów na szczęście i zawierzyłem życie Jezusowi. On mnie prowadzi – mówił do młodzieży. – Trudno opisać moment powołania – podkreślał dk. Tomasz Gajda z Raciborza. – Moja świadoma przygoda z Kościołem rozpoczęła się pod koniec gimnazjum, od momentu bierzmowania. W naszej parafii wikarym był wtedy ks. Tomasz Gierga, który zachęcił mnie do przychodzenia na spotkania młodzieżowe. W tej grupie zacząłem pogłębiać swoją modlitwę, bo wiedzę religijną otrzymałem w domu. Nie myślałem, że będę księdzem, przygotowywałem się do studiowania europeistyki – mówił, wspominając, że myśl o seminarium po raz pierwszy pojawiła się w klasie maturalnej podczas adoracji w ciszy. – Odrzuciłem ją, ale ona z czasem stawała się coraz bardziej intensywna. Nie mogłem na powołanie nie odpowiedzieć – mówił dk. Tomasz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama