Mieszkańcy Ozimka poznali K. Heselhausa podczas organizowanych przez niego w latach stanu wojennego i okresie trudnych transformacji licznych transportów pomocy humanitarnej dla Polski. Podczas częstych wizyt pokochał śląską ziemię, o której zwykł mówić, że jest jego drugą ojczyzną. Szczególną sympatią darzył mieszkańców Ozimka i aktywnie, choć unikając rozgłosu, włączył się w rozwiązywanie problemów związanych z procesem demokratyzacji państwa i nowymi warunkami gospodarczymi. Kiedy Społeczny Komitet Rozbudowy Szpitala w Ozimku stanął przed perspektywą wstrzymania działalności z powodu braku źródeł finansowania, to między innymi dzięki jego inicjatywie udało się uzyskać potrzebne środki z Fundacji Polsko-Niemieckiej. Bez jego bezinteresownego zaangażowania nie byłoby szans na ich pozyskanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








