Nowy numer 38/2018 Archiwum

Był Sobór w Kędzierzynie

O tym, jak przeor wspólnoty ekumenicznej z Taizé inspirował młodych z Kędzierzyna-Koźla. 
Historia, która jeszcze się nie skończyła.

Wnajbliższy wtorek 12 maja minie setna rocznica urodzin brata Rogera z Taizé, zabitego podczas wieczornej modlitwy w Kościele Pojednania w Taizé niespełna 10 lat temu (16 sierpnia). Brat Roger Schütz, Szwajcar z pochodzenia, ewangelik, założyciel wspólnoty, w której żyją bracia katolicy i protestanci, przez pół wieku był wielkim autorytetem duchowym dla chrześcijan – zwłaszcza młodych – na całym świecie. Przyjaźnił się z Janem XXIII, odwiedzał Pawła VI, a potem Jana Pawła II, który pielgrzymował do Taizé jako papież.


Sobór Młodych 
przy ul. Judyma


Kiedy młodzi z całej Europy zaczęli masowo przyjeżdżać do Taizé, bracia zorganizowali tam w 1974 roku Sobór Młodych. Potem masowe spotkania młodzieży organizowali w miastach całego kontynentu, a także poza nim. W roku 1981 zorganizowali wspólnie z bp. H. Bednorzem Spotkanie Młodych w Katowicach. Nie było to proste – trwał komunizm, żelazna granica etc.

Ale parę miesięcy wcześniej – i to jest rzecz mało znana, jeszcze nieopisana – w parafii św. Mikołaja w Kędzierzynie-Koźlu z inspiracji duchem Taizé i życiem brata Rogera zorganizowany został lokalny Sobór Młodych. Nie byłoby go, gdyby nie o. Norbert Sojka, oblat, ówczesny wikariusz parafii, duszpasterz młodzieży, a obecnie emerytowany – z powodu ciężkiej choroby – proboszcz na katowickiej Koszutce. On był duchem tego przedsięwzięcia organizowanego w dobie, kiedy nie było komputerów, internetu, telefon stacjonarny był przywilejem nielicznych, samochód – tak samo, nie było dostępu do drukarni etc. – Nie mieliśmy praktycznie nic, żadnego kontaktu z Taizé. Tylko jedną płytę analogową z nagraniami kanonów z Taizé, którą wypożyczył Norbertowi jego przyjaciel, franciszkanin o. Antoni Dudek– wspomina jeden z animatorów. – Śpiewniczki z kanonami i myślami brata Rogera przepisywaliśmy w 5 odbitkach na maszynie do pisania – opowiada Krzysztof Błach, obecnie inżynier-elektryk w GA ZAK S.A., wówczas animator Soboru. Bo nie było wtedy drukowanych po polsku tekstów z listami brata Rogera do młodych.

Brat Marek Durski, pierwszy Polak we wspólnocie Taizé, przesyłał do Kędzierzyna „Lettre de Taizé” (List z Taizé), na polski tłumaczył je starszy pan, Jerzy Bobiński. – Te listy były prawie jak relikwie, a teksty brata Rogera czytaliśmy w kółko, dzieliliśmy się między sobą jego słowami, często je sobie powtarzaliśmy – wspomina inny z animatorów.


« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma