Nowy numer 25/2018 Archiwum

Muzyka na służbie

Każdy koncert poprzedza sześć miesięcy przygotowań i ogromny nakład pracy, żeby nie zmarnować bogactwa talentów kilkudziesięciu muzyków, solistów i chórzystów.

W wieczór Bożego Ciała staną na scenie naprzeciw kilku tysięcy widzów, ale nie będą czuli się gwiazdami, bo robią to, by uwielbiać Boga i pomóc wejść w tę modlitwę innym.

Liderem jest Duch Święty

– Kiedy w 2010 roku był pierwszy koncert, nie do końca wiedzieliśmy, czym jest uwielbienie, jak się je tworzy. Z czasem stało się ono dla nas najbardziej naturalnym sposobem modlitwy i koncertowania – mówi Jakub Michalak z zespołu Przecinek, od początku związany z opolskimi Koncertami Uwielbienia. Podkreśla, że każdy z tych koncertów był inny. – Na początku nie do końca byliśmy formowani jako liderzy uwielbienia. Ogromnie pomógł nam wtedy Poldek Twardowski, który był z nami na scenie. Nie musiał wiele mówić, bo całym sobą pokazywał, w jaki sposób uwielbia się Boga przez muzykę, przez śpiew – opowiada Jakub. – Z kolejnymi koncertami doświadczaliśmy tego, że muzyka musi przejść w rolę służebną, stać się tłem, bo najważniejsze jest indywidualne spotkanie z Bogiem. Koncert Uwielbienia dla każdego, i tego na scenie, i tego przed sceną, jest okazją i możliwością, by cieszyć się bliskością Boga – podkreśla muzyk.

– Każdemu koncertowi towarzyszy stres, bo jest to duże przedsięwzięcie – podkreśla Monika Fita, solistka Przecinka. – Ale to napięcie jest zawsze wcześniej, w trakcie długich przygotowań. A gdy już stoimy na scenie, gdy rozpoczyna się koncert, to zaczynamy modlić się do Ducha Świętego. I mam zawsze takie osobiste odczucie, że Duch Święty rzeczywiście przychodzi. Jemu się poddajemy i On nas prowadzi. Pojawia się pokój w sercu i radość z tego, że mogę być częścią tego dzieła – podkreśla Monika.

Wyznawaj Bogu miłość

– W naszych modlitwach skupiamy się na proszeniu, dziękowaniu czy przepraszaniu. Uwielbienie też jest czymś bardzo naturalnym. Kiedy człowiek otworzy serce na tę modlitwę, to ona płynie sama. Po prostu wyznajemy miłość Bogu – mówi Filip Trela z Otmuchowa, który od kilku lat śpiewa w chórze Koncertu Uwielbienia, ale też oddaje swój talent na służbę Bogu w zespole Piąty Wyraz. – W swoim życiu dostrzegam, że gdy przychodzi trudna sytuacja życiowa, gdy pojawia się poczucie osamotnienia, zranienia czy bezradności, to modlitwa uwielbienia pozwala podnieść się i spojrzeć na trudności nie z perspektywy własnego ego, ale z perspektywy Bożej. Bóg opiekuje się ludźmi, podnosi, prowadzi, daje coś lepszego. Modlitwa uwielbienia pomaga w codzienności, pozwala inaczej spojrzeć na życie, najistotniejsza staje się miłość, którą Bogu wyznajemy – podkreśla Filip. – Posługa uwielbienia daje mi dużo pokoju w sercu i utwierdza mnie, że jestem na właściwym miejscu, że wypełniam swoje powołanie. Czuję, że nie mogłabym tego nie robić, kiedy każda część mojego ciała chce uwielbiać Boga i głosić jego chwałę. Tylko będąc blisko Boga, mając pokój w sercu, można w każdej sferze życia mieć radość – tłumaczy Monika Fita. A Jakub Michalak dodaje: – Uwielbienie otworzyło mnie na to, że Bóg jest moim przyjacielem. To daje mi poczucie bezpieczeństwa i stało się stabilizatorem w moim życiu. Wiem, że nawet jeśli dzieją się złe rzeczy, one obrócą się w dobro. Kiedyś moja żona powiedziała, że wie, że przez to, że gramy uwielbienie, w naturalny sposób mamy możliwość zbliżania się do Pana Boga. Ma to niebanalny wpływ na nasze życie, bo wiemy, kto jest Panem naszego życia, kto się nami opiekuje.

Na scenie najważniejszy jest Jezus

Najświętszy Sakrament, procesyjnie przyniesiony z pobliskiego kościoła Przemienienia Pańskiego, jest najbardziej wyczekiwanym bohaterem muzyczno-modlitewnego spotkania. – Kiedy stoimy na scenie, jesteśmy skupieni na tym, żeby dobrze zaśpiewać, a w pewnym momencie zaczyna się wypatrywanie z oddali. I to niesamowite poczucie: „Idzie! Jezus do nas idzie!”. Tak jakbyśmy śpiewając, czekali na gościa honorowego. To wielka radość być z Panem Jezusem na scenie. Nie tylko w sercach, w ludziach, ale tak na żywo, namacalnie w Najświętszym Sakramencie – opowiada Katarzyna Komaszyło, która w chórze Koncertu Uwielbienia zaśpiewa po raz trzeci. Koncertowe przygotowania są już mocno zaawansowane. Piotr Kotas i Jakub Michalak (kierownik muzyczny koncertu) wraz z Przecinkiem przygotowali aranżacje utworów. Anna Szczędzina wraz Arkadiuszem Wiertelakiem i Sarą Pradellą poprowadzili Warsztaty Uwielbienia. Od połowy maja trwają próby, już czuć wyczekiwanie na wieczór uroczystości Bożego Ciała. To będzie świetny kawałek muzyki, ale Koncert Uwielbienia jest spotkaniem z Jezusem, jest wspólną modlitwą, a ci, którzy są na scenie, dają z siebie wszystko, by uwielbienie Boga stało się jak najpiękniejsze. Koncert Uwielbienia odbędzie się w Boże Ciało, 4 czerwca, w parku na osiedlu Armii Krajowej w Opolu, w pobliżu kościoła Przemienienia Pańskiego. Rozpoczęcie o 19.30.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma