Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nowa jakość

Cel, który wielu wydawał się nierealny, one osiągnęły pracą, determinacją i wiarą.

Mowa o Magdalenie Grzymek, Joannie Pietrzeli i Teresie Truch, nauczycielkach z Zespołu Szkół Specjalnych w Zawadzkiem. Obserwując, co dzieje się z niepełnosprawnymi intelektualnie absolwentami szkoły, którzy po zakończeniu nauki traktowani są z góry i popadają w całkowitą bierność, postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce. W ramach realizacji misji prowadzonego stowarzyszenia „Siedlisko” zbudowały od zera firmę społeczną, która od 1 lipca oferuje usługi cateringowe dla osób indywidualnych, firm i instytucji oraz od końca sierpnia poprowadzi dom opieki dla osób starszych i schorowanych, a co najistotniejsze w tym projekcie – zatrudnia na stanowiskach pomocniczych niepełnosprawnych. Docelowo „Siedlisko” zatrudni 13 osób.

– Liczymy na wsparcie i prosimy o wyrozumiałość, a także o zainteresowanie się naszą ofertą – zachęca Teresa Truch. 25 lipca, w święto św. Jakuba Apostoła, który – jak podkreślają panie – czuwał nad ich wielomilionowym przedsięwzięciem, poświęcenia gmachu dokonał ks. Norbert Nowainski, proboszcz parafii św. Karola Boromeusza w Staniszczach Wielkich. – Przed kilkoma laty ze smutkiem przyjęliśmy wiadomość, że szkoła zostaje zamknięta z powodu za małej liczby dzieci. Dzisiaj cieszymy się, że budynek po niej nie popadł w ruinę, jest pięknie odremontowany i rozpoczyna się w nim dzieło pomocy dla ludzi starszych, schorowanych i samotnych – podkreślał proboszcz.

Nauczycielki stworzyły katalog aktywności zawodowych, które osoby z niepełnosprawnością intelektualną mogą z powodzeniem wykonywać. – Nasi podopieczni mają wysoki poziom empatii, chętnie nawiązują kontakty, mogą podejmować proste, powtarzalne czynności – podkreśla Magdalena Grzymek. Mogą m.in. ścielić łóżka, karmić podopiecznych domu opieki, rozmawiać z nimi, towarzyszyć im w drodze do kościoła czy fryzjera, mogą kroić warzywa, zmywać naczynia. – Tylko 7 proc. osób niepełnosprawnych podejmuje pracę, a w przypadku osób niepełnosprawnych intelektualnie ten odsetek jest jeszcze mniejszy i wynosi zaledwie 0,08 procenta. Ale my znamy naszych podopiecznych i wiemy, że 30 proc. z nich posiada kompetencje, które można wykorzystać w aktywności zawodowej – wyjaśnia Joanna Pietrzela.

Założeniem projektu „Siedlisko” jest jego powielanie. – Zachęcamy wszystkich do korzystania z wypracowanych przez nas metod. Jesteśmy otwarte na współpracę – podkreślają nieustraszone członkinie zarządu stowarzyszenia, które właśnie wprowadza nową jakość zatrudnienia niepełnosprawnych umysłowo.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama