Nowy numer 49/2020 Archiwum

Zaprośmy ich na kawę

Uchodźcy. Syryjczycy składają naprawdę niezwykłe świadectwo chrześcijańskie. Przyjmijmy ich serdecznie.

Kiedy ośrodek w Hassake mocno stanął na nogach, posłano ją do Rakka. Tamtejszy, podobny, mocno rozbudowała. Otworzyła cztery nowe oddziały: logopedię, terapię zajęciową, pedagogikę specjalną, pracownię robót ręcznych dla osób starszych. – Bardzo pomogła nam w tym ambasada polska, wsparcia udzieliło wielu ludzi, a my tylko zbierałyśmy laury – śmieje się siostra. Skromność, prostota, dystans do siebie i swoich dokonań – to, co kocham w ludziach najbardziej. W ogóle już nie dziwię się temu, co siostra opowiada o klasztorze, w którym obecnie żyje – w Ammanie, stolicy Jordanii. Jedno piętro domu – bądź co bądź siedziby władz prowincji – zajmują rodziny uchodźców z Syrii, których siostry przyjmują pod swój dach, bo inaczej… nie można. W Jordanii przebywa około półtora miliona Syryjczyków. – Część z nich głoduje. My trochę problemów mamy z wodą, bo dochodzi do naszego klasztoru raz w tygodniu – mówi s. Brygida. Ale to margines opowieści. Kilka razy dłużej opowiada np. o Jasmine, która – osierocona – opiekuje się swoimi dwiema niepełnosprawnymi siostrami. I o innych ludziach, znanych z imienia i z problemów, jakie przeżywają.

Zasiew krwi

Jeśli dobrze przyjrzeć się temu, co mówi siostra Brygida, to właściwą reakcją jest osłupienie, a co najmniej zdziwienie. Bo opowiada o nadziei, którą niesie… wojna w Syrii. – Młodzież chrześcijańska i muzułmańska w Aleppo i w Damaszku współpracuje, pomagając ludziom. To wielka nadzieja na przyszłość. Tego przed wojną nie było. Wszędzie widać wiele solidarności między ludźmi. Wierzę, że z całego tragizmu i okrucieństwa, z krwi tak wielu męczenników obudzi się jakaś nowa świeżość chrześcijaństwa. Owoce męczeństwa na Bliskim Wschodzie będzie zbierał cały Kościół – mówi siostra. Myślę o wierze tej drobnej, ale mocnej kobiety. Czym karmi się jej zaufanie mimo obrazów takiego tryumfu zła, jakie dochodzą choćby z jej ukochanej Rakki? Odpuszczam sobie próbę pojęcia, dlaczego s. Brygida mówi o dobru, a zło, cierpienie, okrucieństwo pozostawia bez słów.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama