Nowy numer 24/2018 Archiwum

One mówią

Po 70 latach ze zbiorowych mogił wydobywane są szczątki niemieckich żołnierzy.


Do dziś opowiadają one ludzkie historie. – Ten mógł mieć jakieś 25 lat i ok. 158 cm wzrostu. Dostał postrzał w nogę, ok. 9-milimetrowy pocisk przeszył kość na wylot. Ale nie zginął od tego. Przebito mu bagnetem czaszkę. Te już należą do innego, najwyżej 18-letniego – pokazuje Harald Schroedter z Niemieckiego Ludowego Związku Opieki nad Grobami Wojennymi (Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge), rozdzielając kości i każdą opisując.
To on kieruje pracami zespołu. Pomaga im młodzież będąca na obozie polsko-niemieckim w Łambinowicach. Informacji dostarczają nieśmiertelniki, obrączki, medaliki czy szyny przy złamanych kończynach. Są buty, pudełeczka, sprzączki i resztki amunicji. Ekipę obserwują miejscowi chłopcy, przychodzą też starsi, wspominając przejście frontu.
Z prac cieszą się panie, które od 1945 roku opiekowały się mogiłami.


– Przychodziłam tu najpierw z mamą, z siostrą, potem sama. W tym grobie leżą trzej żołnierze, których znaleźliśmy zabitych w naszym domu, i dziesięciu zastrzelonych pod stodołą sąsiadów. Widziałam, jak ich wieźli, gdy byłam u babci, miałam wtedy prawie 7 lat – opowiada Lidia Tomala z Wierzchu, wskazując mogiłę. I dodaje: – Teraz, po tylu latach, wrócą do swoich.
– Ojciec też był na froncie, wrócił, ale jego trzej bracia leżą gdzieś tam na świecie. Powiedział wtedy: „Te groby są tak zaniedbane, będziemy je robić, a może o groby braci też ktoś zadba”. I tak było przez lata, teraz pomaga mi wnuczka, bo ręce już spracowane – mówi Małgorzata Pope. I wspomina: – Ludzie ich pozwozili z domów i pól, często dopiero wiosną, i chowali po cichu, bez pogrzebu.
Stąd pomysł proboszcza ks. Józefa Bensza, by przed zabraniem szczątków odprawić uroczyste nabożeństwo, pożegnać ich modlitwą.
Prócz żołnierzy niemieckich leżą tu trzy ofiary marszu śmierci i kilku lotników amerykańskich. Ich ciała pozostaną na cmentarzu, podobnie jak te w masowym grobie, na którym widnieje tablica upamiętniająca nazwiska tych, których tożsamość udało się ustalić w 1945 r. 
– Szczątki pozostałych zostaną przekazane rodzinom lub złożone na cmentarzu wojskowym w Nadolicach (woj. dolnośląskie) – mówi Andrzej Latusek, członek ekipy ekshumacyjnej. Prosi też o zgłaszanie miejsc, gdzie jeszcze mogą być groby niemieckich żołnierzy, przez e-mail na adres: ekshumacje.zolnierzy@outlook.com lub telefonicznie pod nr. 607 821 173.


« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma