GN 42/2020 Archiwum

Mądre rady śpiewającego króla


Wracamy dziś do psalmu z poprzedniej niedzieli – ten sam refren i pierwsza strofa.


Dalej kontynuacja przerwanego przed tygodniem tekstu. Pamiętamy, że w nagłówku psalmu są słowa: „Gdy Dawid udawał szalonego”. Śpiewane dziś wersety z uwielbienia Boga przechodzą w napomnienie słuchających. Psalmista wzywa do bojaźni Pańskiej – co bynajmniej nie oznacza lęku, jeno pełną szacunku uległość. Ta zaś stapia się w jedno z ufnością, z przekonaniem, że szukającym Pana niczego nie zabraknie.

Psalmista, pomny własnych doświadczeń, deklaruje: „Będę was uczył bojaźni Pańskiej”. Jest to w psalmach częsty motyw – pouczanie pieśnią. Zresztą wiele różnych pieśni, ludowych, także współczesnych, zawiera wątki dydaktyczne. Zaś słowa: „zbliżcie się, synowie, słuchajcie mnie” są utartym zwrotem nauczycieli mądrości i rabinów. Ale to warstwa formalna. Kolejna strofa wprost tłumaczy, na czym polega bojaźń Boża, a zarazem 
– czego wyrasta pragnienie życia. A jest to rada zaskakująco prosta: nie krzywdzić słowami i nie kłamać, w czynach na pierwszym miejscu postawić dobro i pokój. Dawid udawał wariata, ale to nie szaleńcy takie rady dają. A gdyby tak posłuchać króla – pieśniarza, świat byłby inny.


Ps 34 (33) – tekst na s. 15 [20. niedziela zwykła roku B]

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama