Nowy numer 28/2018 Archiwum

Demokracja parafialna

O wyborach do rad parafialnych z ks. Waldemarem Musiołem, dyrektorem Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej w Opolu, rozmawia Andrzej Kerner.

Andrzej Kerner: No i, proszę Księdza, znowu wybory… Właściwie po co? Czy proboszcz w parafii nie wystarczy?

ks. Waldemar Musioł: Wystarczy, aby nią kierować, ale nie wystarczy, by ją budować jako Kościół żywy, jako wspólnotę serc. Wybory do rad parafialnych są zaproszeniem wszystkich wiernych diecezji opolskiej, aby skorzystali z prawa wskazania, a potem wyboru spośród siebie osób zaangażowanych w parafii, które ciesząc się dobrą opinią, będą proboszczowi pomagać w tworzeniu z niej wspólnoty serc, które łączą wiara i pragnienie zbawienia. To również zaproszenie do skorzystania z biernego prawa wyborczego. Jeśli ktoś zostanie wskazany przez parafian, niech się – mówiąc krótko – nie „miga”. Niech weźmie na siebie ciężar współodpowiedzialności za Kościół, za to, co w nim szlachetne i piękne, i za to, co bywa trudne.

Rady parafialne pomagają proboszczom w sprawach gospodarczych, inwestycjach etc. Czy znane są Księdzu zrealizowane inicjatywy duszpasterskie rad parafialnych?

Z inicjatywy rad parafialnych – trzeba to podkreślić – dzieje się wiele dobrego w kwestiach gospodarczych i materialnych parafii. Często jest to nie tylko inicjatywa, ale także realizacja zamierzeń, z którą wiążą się ofiarowane przez radnych czas, zdolności i praca. Słuchając relacji radnych, odczuwam pewien niedosyt ich zaangażowania w to, co wynika z samej nazwy rady: jest to przecież Parafialna Rada Duszpasterska. Są jednak i takie parafie, w których radni przygotowują pewne akcje duszpasterskie, np. festyny parafialne czy spotkania dla seniorów, organizują pielgrzymki, inicjują powstanie wspólnot modlitewnych. Cieszy mnie, że radni są w tych kwestiach coraz odważniejsi, bo taki cel przyświeca prowadzonej przez nasz wydział formacji rad parafialnych: pobudzanie do współodpowiedzialności za duchowe dobro parafian.

Czy do rady parafialnej może kandydować osoba rozwiedziona, żyjąca w nowym związku małżeńskim?

Myślę, że może, pod warunkiem iż jest osobą praktykującą i zaangażowaną w parafii, a jedno drugiego nie wyklucza. Przecież sytuacja życiowa nie stawia jej poza wspólnotą Kościoła. Taka osoba w radzie parafialnej może stać się reprezentantem tych, którzy czują się wykluczani ze wspólnoty, może zwracać uwagę na pewne pola misyjnego zaangażowania parafii, docierania do tych, którzy są „na peryferiach”, o co zresztą niestrudzenie apeluje papież Franciszek. Nieodzowna jest w takim przypadku roztropność duszpasterza.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma