Nowy numer 33/2020 Archiwum

Sensotwórcy

Mimo niepełnosprawności i chorób nie tracą radości życia, rozwijają pasje, pomagają.

Konkurs „Sensotwórcy – ludzie dla których tworzenie ma sens” skierowany jest do osób niepełnosprawnych. Jak podkreśla organizator, Dorota Piechowicz-Witoń, prezes Opolskiego Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych, wyłania tych, którzy mimo barier wypełniają życie aktywnością artystyczną i społeczną, odnajdują sens w robieniu czegoś dla siebie i innych.

Dla zwyciężczyni, Sylwii Andrejszyn z Krapkowic, szydełkowanie i haftowanie jest pasją od lat. Gdy pracowała jako nauczycielka, było to hobby, dziś pomaga jej przezwyciężyć chorobę – kłopoty ze wzrokiem. – Nie mam czasu myśleć o niej, bo trzeba skupić się na dobraniu kolorów, na tym, by dokładnie odwzorować wzór. Teraz na przykład haftuję panoramę Krapkowic, skończyłam obraz babci jednego z pracowników urzędu, który odwzorowywałam ze zdjęcia.

To duża motywacja i terapia. Jak malarz posługuje się pędzlem, tak ja maluję nićmi – przyznaje. A jest to wymagające i czasochłonne. Wykonanie większego obrazu to zadanie na pół roku. Dzięki temu, że jest zapraszana z mężem na jarmarki i wystawy, przebywa między ludźmi.

Drugie miejsce przyznano Ewie Ślusarczyk ze Strzeleczek. Odkąd przeszła na emeryturę i ma problemy ze słuchem, zaczęła malować. – Zawsze byłam muzykalna, a przez chorobę coś się we mnie przestawiło i zaczęłam szkicować, malować. Najpierw nieporadnie, potem zapisałam się na zajęcia plastyczne do Krapkowic, wędrowałam na plenery – opowiada. Dziś ma na koncie kilka wystaw, a swoimi dziełami obdarowuje szpitalne oddziały dziecięce. – Chcę przekazać w tych obrazach moją radość, bo każdy zawiera cząstkę mnie. Czasem, gdy maluję w nocy, obraz wychodzi w ciemnych barwach, rano łapię się za głowę i chowam go za szafę. Ale potem wyciągam i patrzę na niego inaczej – przyznaje artystka. Ze względu na choroby sporo czasu spędza w lekarskich poczekalniach i szpitalach. Tam swoim podejściem podnosi innych na duchu. – Nie ma co narzekać i gadać o chorobach. Boli – to trudno, trzeba patrzeć na świat pozytywnie, coś robić – podsumowuje.

Laureatka trzeciego miejsca, Ewa Kaca, jest poetką w poruszający sposób opisującą własne niełatwe życie, w którym odnajduje sens. Na wyróżnienie zasługują jednak wszyscy, udowadniając, że choroba czy starość nie przeszkadzają cieszyć się codziennością, tworzyć czy pomagać sobie nawzajem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama