Gość Bielsko-Żywiecki 49/2020 Archiwum

Gwara to korzenie

Rozmowa z dr Kornelią Lach, etnografką, dyrektorem Zespołu Szkół w Krzanowicach.

Andrzej Kerner: Po co kultywować gwarę, skoro ona zanika?

Dr Kornelia Lach: Gwarę trzeba kultywować po to, żeby poznać swoją przeszłość. Norwid powiedział: „Jeśli chcesz poznać drogę przyszłą, musisz wiedzieć, skąd się przyszło”. Więc poszukiwanie korzeni ma sens, a kultywowanie gwary to jest odniesienie do korzeni.

Czy młode pokolenie mówi jeszcze gwarą laską, po morawsku?

Gdybyśmy nie kultywowali jej w szkole, to byłaby ona napiętnowana i traktowana jako coś gorszego. Jest wielu uczniów, którzy w domu posługują się gwarą. Są też tacy, którzy nie potrafią już mówić po morawsku, ale są z tą mową osłuchani i świetnie ją rozumieją. Ale są też tacy, którzy jej nie znają, nie rozumieją i są od niej z dala. Myślę, że to jest nieuchronny wpływ kultury masowej. Nie uchronimy się przed tym – zjawiska ogólnoświatowe nie ominą Krzanowic.

Jaka więc jest przyszłość dla morawskiej mowy w Krzanowicach i okolicach?

Kiedy ponad sto lat temu powstało Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, jego zasadniczym celem było gromadzenie najstarszych tekstów, bo już wtedy się obawiano, że gwara zaniknie. Minęło sto lat i ona nie zanikła. Są osoby, które piszą piękne teksty gwarą. Na pograniczu śląsko-morawskim jest to np. Jana Schlossarková z Hlučína, publikujące piękne wiersze po morawsku. Trudno przewidywać, co będzie dalej, ale nie jestem pesymistką. Polski na mapie świata nie było przez 123 lata, a język polski się zachował, mimo że w żadnym urzędzie nie można się było nim posługiwać. Mam nadzieję, że gwara na tej samej zasadzie – przekazu międzypokoleniowego – jeszcze jakiś czas się utrzyma.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama