Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Przyjąć i pokochać?

O idealnym i realizowanym podejściu wobec uchodźców mówił rabin Dawid Szychowski z Łodzi.

Pod hasłem „Co ty tu robisz, Eliaszu?” po raz 19. odbył się Dzień Judaizmu w Kościele katolickim. – W tym roku postać Eliasza ma być także symbolem Dnia Emigranta i Uchodźcy, dlatego temat, który zaproponowałem, brzmi „Obcy w naszym domu – jak oswajać nowych przybyszy”. Chcemy spytać judaizm współczesny, jak patrzy na problem dzisiejszego uchodźstwa – wyjaśniał ks. prof. Stanisław Rabiej, witając rabina Dawida Szychowskiego z Łodzi. Spotkanie otwarte, w którym wzięło udział kilkadziesiąt osób, odbyło się w niedzielę 17 stycznia w Auli Błękitnej UO. Już na podstawie tematu spotkania rabin Szychowski ukazał dwa skrajne podejścia do traktowania uchodźców. Pierwsze z nich opiera się na założeniu, że nie ma obcych, gdyż wszyscy są obywatelami świata. Drugie podejście zakłada, że nie ma mowy o żadnej formie oswajania.

– To skrajności, a my postaramy się być pośrodku – podkreślał rabin, przechodząc do wyjaśnienia, co mówi Tora o uchodźcach, czyli o osobach prześladowanych, które nie mogą przebywać tam, gdzie chciałyby. Sięgając do Księgi Powtórzonego Prawa, wyjaśniał, że Tora jasno zaleca, że uchodźca ma zamieszkać „wśród twoich”, czyli nie na rubieżach, nie w obozie dla uchodźców. – Ma też zamieszkać w miejscowości, którą wybrał, to znaczy, że musi mieć wybór, a co za tym idzie, że musimy mu opowiedzieć o naszej ziemi, przedstawić mu możliwości – zaznaczał rabin Szychowski. – A trzecie zalecenie mówi o tym, że ma zamieszkać tam, gdzie jemu będzie najlepiej, a nie nam – wyliczał. Tłumaczył też, że jest możliwa zmiana narodowości na żydowską, i że przykazanie mówi, by kochać konwertytę, by kochać przybysza. – Staje się on naszym bliźnim i mamy obowiązek traktować go i kochać jak bliźniego. Ale mamy też zakaz wobec przybysza, że nie może on zajmować wysokich stanowisk. Zatem z jednej strony mamy wobec przybysza przykazanie, by specjalnie się nim zajmować, a z drugiej strony odcinamy mu pewne możliwości. Chodzi o to, że kochanie przybysza to ideał, kierunek, do którego mamy dążyć. A rzeczywistość jest taka, że ludzie mają dystans do przybyszy – wyjaśniał rabin. Rozróżnił również przybycie małej grupy czy pojedynczych osób od przybycia dużej grupy uchodźców, którzy będą stanowili zagrożenie dla tożsamości narodu, który ich przyjmuje. – Nasza tradycja mówi, że jeśli dwie tożsamości się spotykają, to najlepiej, jeśli – zachowując swą odrębność – tworzą całość. Do tego dążymy, że kiedyś każdy, pozostając sobą, będzie tworzył całość – tłumaczył.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma