Nowy numer 43/2020 Archiwum

Świat i serce

To jest jakieś szaleństwo. Albo wiara.

Wieczór w kościele Wniebowzięcia NMP w Opolu-Gosławicach. W kilkudziesięciu rzędach solidnych ławek dwunastu ludzi ze świeczkami w dłoniach śpiewa spokojny kanon „Da pacem Domine, da pacem o Christe in diebus nostris” (Panie, Chryste, daj pokój naszym czasom). To kolejne ze spotkań organizowanych od roku w opolskich kościołach przez młodych związanych ze wspólnotą z Taizé. Modlitwa o pokój na świecie… Syria, Ukraina, ISIS, terroryzm w Europie. To wygląda na jakiś rodzaj szaleństwa: czy modlitwa kilku ludzi może przynieść światu pokój? – Wierzę w moc modlitwy. Choć czasami mam zwątpienia. Jesteśmy kroplą w morzu. Ale to musi mieć sens. Pokój zaczyna się w nas – tłumaczy Ewelina Adamska, studentka UO, jedna z inicjatorek tej modlitwy.

– Myślę, że przede wszystkim modlitwa może przynieść pokój. Ludzkie wysiłki i próby wprowadzenia pokoju od lat nie przynoszą skutków. Jako kapłan i chrześcijanin uważam, że jest tylko jedno źródło pokoju – jedyne i prawdziwe: Bóg, Jego serce i jego miłość do nas. Nie jest ważne, ilu nas jest. Każda modlitwa ludzkiego serca, które pokłada ufność w Bogu, ma swój efekt globalny – tłumaczy ks. Jarosław Staniszewski, związany z grupą młodych inspirowanych przez Taizé. Śpiew kanonów, adoracja ikony krzyża, cisza, słuchanie i medytowanie fragmentów Pisma Świętego. Takimi środkami walczą o pokój. I ufnością serca, wiarą. Pokojem, który zaczyna się w nas. – Pokój serca jest dla mnie wewnętrzną ciszą. Spokojem zachowywanym bez względu na warunki zewnętrzne. Żeby nie panikować, nie pozwalać chaosowi zawładnąć naszym sercem i myślami – mówi Ewelina Adamska.

Następne spotkanie w kościele bł. Czesława w Opolu 17 maja o 18.30. Młodzi gotowi są przyjechać także do parafii spoza Opola.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama