GN 32/2018 Archiwum

Minimalna świadomość etyczna

Co to jest świadomość? Trudno ją definiować.

Można rzec, że jest to coś, co łączy materialne z niematerialnym. Czegoś doznaję materialnie (ból, przyjemność, zmęczenie itd.), nie tylko to czuję, ale zdaję sobie z tego sprawę i potrafię doznania oceniać, stopniując ich intensywność. I to już jest niematerialne. To jednak nie cała prawda o świadomości. Bo ona powinna reagować także na doznania niematerialne – wstyd, lęk, radość... Jednym z obszarów, na którym człowiek może, potrafi i powinien odczuwać, wartościować i stopniować jest dziedzina moralności. Jako „urządzenie peryferyjne” potrzebny jest zmysł etyczny (o czym już tutaj mowa była). Zmysł to jednak za mało. Dla ilustracji – zmysł wzroku. Widzę przedmiot, po prostu coś. Widzę nie tylko kształt i barwę, „widzę”, że to jest ciężkie. Za takim widzeniem stoi doświadczenie. Dlatego dziecko najczęściej przecenia swoje siły. Dorosły, owszem, też może się pomylić. Ale można sobie wtedy ciężką cegłę na nogę upuścić. Świadomość etyczna dotyczy wartościowania zarówno dobra, jak i zła działań (słów i myśli także) własnych oraz innych ludzi. Minimalnym wymogiem jest przeświadczenie o istnieniu nieprzekraczalnej granicy pomiędzy dobrem a złem.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma