Nowy numer 43/2020 Archiwum

Daj włos

Masz długie włosy? Zmień fryzurę i podziel się nimi z chorymi! Jeszcze zdążysz w Roku Miłosierdzia.

Za kilka dni zacznie się październik. To nie tylko miesiąc różańcowy, poświęcony Matce Bożej. To także miesiąc poświęcony walce z rakiem.

Warto w tym czasie pomyśleć, zwłaszcza w Roku Miłosierdzia, co można zrobić dla chorych. Niektórzy oddają krew, która często jest potrzebna pacjentom w trakcie chemioterapii. Jednak nie każdy może być krwiodawcą, zwłaszcza jeśli jest niepełnoletni. A jednak i najmłodsi mogą ofiarować chorym cząstkę siebie. Na przykład odwiedzając fryzjera.

"Galeria naszych bohaterek się powiększa :) Tym razem chcemy Wam przedstawić Panią Justynę, która oddała swoje włosy na rzecz fundacji Rak'n'Roll :) Dziękujemy", "Podarowane włosy posłużą do stworzenia peruki dla kobiety chorującej na raka. Dziękujemy", "Pani Angelika jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi zrobiła prezent kobiecie chorej na raka, oddając swoje włosy na cele akcji Daj Włos", "Chcielibyśmy Wam przedstawić Paulinę i Wiktorię, które zdecydowały się na piękny dar, jakim jest oddanie swoich włosów, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych chorych na nowotwór" - to wpisy na profilu facebookowym jednego z zakładów fryzjerskich z Polskiej Cerekwi. Tak właścicielka Beata Wawrzynek docenia i propaguje ideę oddawania włosów na peruki dla chorych.

Daj włos   Zaczyna się od zaplatania warkoczyków. Laura Nossol, zainspirowana przez ciocię, jest zdecydowana Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Przy wejściu do salonu plakietka z napisem "Daj włos" potwierdza udział w akcji.

Wszystko trwa niecałą godzinę - zaplatanie warkoczyków, których długość musi wynosić przynajmniej 25 cm, obcięcie ich, bezpłatne wymodelowanie nowej fryzury i wypełnienie oświadczenia o oddaniu włosów.

- O tym, że tak można, dowiedziałam się w zakładzie. I tak chciałam skrócić włosy, więc pomyślałam: "czemu nie?". I cieszę się, że mogłam w ten sposób komuś pomóc - przyznaje z uśmiechem Angelika Nossol. Na co dzień mieszka za granicą, ale korzystając z odwiedzin w domu rodzinnym, zajrzała też do fryzjera. Teraz dalej zapuszcza włosy, by przy kolejnym pobycie w Polsce znów podarować komuś odrobinę komfortu w chorobie.

Odpowiednio przygotowane włosy można też zapakować i wysłać samodzielnie, trzeba jednak spełnić określone warunki, by włosy dało się wykorzystać.

Więcej o akcji w kolejnym "Gościu Opolskim" (nr 41/2016). Listę placówek biorących udział w akcji oraz jej zasady można znaleźć tutaj.

Daj włos   Gotowe! Czas sięgnąć po nożyczki... Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Daj włos   Po obcięciu włosów fryzjerka modeluje nową fryzurkę Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Daj włos   Ostatnim krokiem jest wypełnienie oświadczenia Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość

 

 

 

 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama