Gdy ksiądz ogłosił, że jak zbierzemy 20 osób, to jedziemy, myślałam, że się nie uda. Po tygodniu było 40 chętnych – zaczyna Bożena Kowalska-Jasica. To nie jest pierwszy wyjazd jemielniczan. Byli już w wielu sanktuariach: w Wilnie, Ziemi Świętej, na Malcie i u Matki Bożej z Guadalupe (Meksyk). Gdy więc po powrocie proboszcz rzucił, że może teraz do Chin, zaaprobowali pomysł. Dołączyło do nich kilka osób ze Strzelec Opolskich i okolic.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








