Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Uratować dziecko - uratować świat

Mówią, że jeśli ginie jeden człowiek, umiera cały świat - to czy nie można uratować świata, ratując jedno dziecko?

Wigilia... Cóż tu komentować – powie ktoś. I wstawi na fejsa zdjęcie reniferowo-bajkowe z tekstem: „Świątecznie”.Rzeczywiście, tego komentować nie sposób. To domaga się ewangelizacji, nie komentarza. Próbowałem, ale chyba spudłowałem. Nadawałem pewnie na innej częstotliwości.

Wigilia... Czyli tuż-tuż matczyne rozwiązanie. Skoro „rozwiązanie” to znaczy jakiś węzeł istnieje? Oczywiście. Najpierw biologiczny – nieziemsko skomplikowany. Ale także węzeł emocjonalny. Radość oczekiwania na spotkanie twarzą w twarz – matki z dzieckiem. I na odwrót. Zarówno ten emocjonalny jak i ten biologiczny mają swoje zapętlenia. Przecież do istoty każdego węzła i węzełka należą jakieś tam pętelki, nieprawdaż? Biologiczne: jak to będzie przez kolejne miesiące? Błogosławieństwo czy ciężar? Wszak mówi się: „ciężarna” lub „w stanie błogosławionym”. Jak to będzie z urodzeniem? Zwłaszcza pierwszego dziecka, gdy wszystko jest jeszcze tajemnicą, której kobieta nie doświadczyła. Pętelka obaw – czy szczęśliwie się urodzi, czy zdrowe, czy jakichś powikłań nie będzie...

A te emocjonalne. Czy one czasem nie są większe i bardziej zapętlone? Na przykład: dziewięć miesięcy dojrzewania do zaakceptowania dziecka niechcianego. Pół biedy, jeśli tylko nieplanowanego. Gorzej, jeśli narzuconego wolą mężczyzny. Czasem samolubnego męża, czasem gwałciciela. Albo tak, jak było z moją Mamą i mną – Rodziców, zanim się urodziłem, rozdzielił front zatrzymany rozkazem Stalina w roku 1944. Nie było skypa, komórki, ani najzwyklejszego telefonu na drucie. Samotność Taty pewnie nie była tak dojmująca, jak samotność Mamy. I czy ja to jakoś „czułem”? Nie mam pojęcia. Zresztą – co dziecko, to inna sytuacja, inny splot owych węzełków, inne możliwości trwania, inne perspektywy i możliwości. Inna też siła ducha rodziców, a może i siła ducha dziecka – o czym pojęcia nie mamy.

Zatem Wigilia. Trudne tuż-tuż Maryi, Józefa i Jezusa w Betlejem. A dzisiejsze Betlejem... Mój Boże – ten okropny mur odgradzający je od świata. Zresztą – tego muru są setki kilometrów. Gdyby tak pieniądze potrzebne na beton, maszyny, transport i pracę zamienić na chleb. Ileż Palestyńskich dzieci poszłoby spać w sytości. I chyba żadne nie goniłoby za pielgrzymami z oliwną gałązką proponując ją za „one dollar”. A i tak Betlejem to nieomal raj w zestawieniu z odległym o kilkaset kilometrów Aleppo. Tyle matek przeżywało tam z dziećmi pod sercem swoje wigilie. Wiele z nich nie doczekało rozwiązania. Zginęły one, a dzieci wraz z nimi, od bomb czy snajperskich kul. A te, które zdążyły się urodzić, by na drugi dzień uschnąć z przerażenia, głodu i pragnienia? Panie, Twoje Betlejem to nie było jeszcze takie straszne. A gdy wpadli tam oprawcy Heroda, by mordować dzieci, licząc na to, że Ciebie w ten sposób się pozbędą, to Ciebie uratowało anielskie ostrzeżenie. Dlaczego anioł nie ostrzegł innych ojców i matek? Dlatego i my „nic nie pojmujemy, ledwo od strachu żyjemy”.

Pozostaje uwierzyć i zaufać. I pokochać Ciebie i wszystkie dzieci, którym wigilia wypadła w jakimś wirze nienawiści, wojny, okrucieństwa, podłości... Pokochać? Ale cóż to słowo znaczy wobec naszej bezradności? Gdyby jednak się rozejrzeć, uratować, pomóc, utulić choć jedno dziecko... To byłbyś może Ty? A z tym Dzieckiem uratowałbym cały świat? Mówią, że jeśli ginie jeden człowiek, umiera cały świat – to czy nie można uratować świata, ratując jedno dziecko?

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma