Nowy numer 47/2020 Archiwum

Zjadliwy wirus zaatakował ptaki

Ptasia grypa dotarła na Opolszczyznę. Zastosowano ograniczenia i działania prewencyjne.

Zjadliwy wirus zaatakował ptaki   Wokół miejscowości, gdzie wykryto ognisko ptasiej grypy, służby weterynaryjne wyznaczyły obszar ochronny Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość W Przewozie (gmina Cisek) wykryto 23. w kraju ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków podtypu H5N8. Główny lekarz weterynarii wydał 4 stycznia komunikat potwierdzający jego wystąpienie. Po otrzymaniu wyników badań, całe stado, liczące 228 sztuk drobiu, zostało wybite.

Służby weterynaryjne wdrożyły odpowiednie procedury zwalczania wirusa zarówno w gospodarstwie, jak i pozwalające uniemożliwić rozprzestrzenianie się go. - To nie pierwszy raz, kiedy słyszymy o ptasiej grypie, ale inaczej się reagowało, gdy to było daleko, a inaczej, gdy wystąpiło w naszej miejscowości. Ale nie ma co tworzyć niepotrzebnej psychozy. Oczywiście, trzeba zachować ostrożność i wdrożyć wymagane procedury, ale trzeba wiedzieć, że wirus grypy ptaków H5N8 nie jest niebezpieczny dla ludzi, choć może powodować duże straty w hodowli - mówi Anna Ryborz, mieszkanka Przewozu.

Zjadliwy wirus zaatakował ptaki   Mieszkańcy rozłożyli przy wejściu do obiektów gospodarskich maty ochronne Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Aby uniknąć przenoszenia się wirusa, mieszkańcy posiadający drób trzymają go w zamknięciu, by unikało kontaktu z dzikim ptactwem. Przy wjeździe do wioski i wejściach do pomieszczeń gospodarskich rozłożone zostały maty, które nasączane są środkiem dezynfekującym, a wszelkie niepokojące objawy u zwierząt trzeba zgłaszać służbom weterynaryjnym.

- Najważniejsze jest przestrzeganie higieny w gospodarstwie, dotyczy to zwłaszcza czystości rąk i butów. Zwłaszcza w czasie zimy, gdy wirus się łatwiej rozprzestrzenia, lepiej unikać targów, przemieszczania drobiu czy wchodzenia do budynków gospodarskich osób postronnych. Przy zachowaniu podstawowych zasad higieny nie trzeba się też obawiać spożywania jajek czy mięsa, bo wysoka temperatura unieszkodliwia wirusa. Choć mieszkamy jakieś 500 m od miejsca, gdzie wykryto ognisko ptasiej grypy, nic się nie dzieje – uspokaja Franciszek Ryborz, mąż pani Anny.

Służby weterynaryjne wyznaczyły obszar zapowietrzony (Przewóz, Dzielnica, Podlesie, Dziergowice) i zagrożony (miejscowości położone w promieniu 7 km od obszaru zapowietrzonego), obejmujący okoliczne miejscowości, gdzie obowiązują obostrzenia w postępowaniu ze zwierzętami, jest też obowiązek zgłaszania w przypadku zauważenia choroby bądź padania zwierząt. Od 5 stycznia do odwołania została zamknięta droga gminna nr 108209 O Łany–Podlesie (na całej długości, tj. od ul. Zawodzie w Łanach do ul. Lipowej w Podlesiu). Ponieważ jednak to droga śródpolna, mająca głównie znaczenie dla transportu rolnego, zimą jej zamknięcie nie jest specjalnie dokuczliwe dla miejscowych. Ograniczenia wydane przez lekarza weterynarii obowiązują zwykle ok. 30-40 dni, mieszkańcy przypuszczają więc, że i w tym przypadku będzie podobnie.

Już wcześniej Główny Lekarz Weterynarii wydał ostrzeżenie dla całego kraju i zalecenia, przez które np. z żywych szopek zniknęło ptactwo ozdobne.

W związku z tym zagrożeniem urząd miejski Kędzierzyna-Koźla poprosił hodujących drób mieszkańców o zgłoszenie tego faktu poprzez wypełnienie formularza znajdującego się na stronie http://www.kedzierzynkozle.pl/…/chron-drob-przed-ptasia-gry… i dostarczenie go do urzędu miasta (druk można odebrać także w urzędzie miasta, ul. Piramowicza 32, pokój 429b).

Zjadliwy wirus zaatakował ptaki   Jedna z dróg została czasowo wyłączona z ruchu Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama