Nowy numer 49/2020 Archiwum

Jak spod igły

Historie dawnych rzemieślników pokazują losy całych rodzin, skupionych wokół warsztatu, przemiany czasów.

Mówi się, że „nie szata zdobi człowieka”, jednak na przestrzeni wieków ubiór świadczył o statusie społecznym, pochodzeniu i zamożności. Historycy rozpisują się, kto miał prawo nosić złotogłów, dla kogo szyli krawcy cechowi i czym stroje te różniły się od dzieł „tandeciarzy” i „partaczy”.

Manuskrypt opolski

W Opolu cech krawiecki istniał już ok. 1300 roku. O poziomie umiejętności krawców świadczą na przykład wykroje z XVII w., przechowywane w Archiwum Państwowym w Opolu, które stały się materiałem do pracy magisterskiej i wydanej w grudniu publikacji popularnonaukowej. Zawiera ona zdjęcia, ale też podbudowę historyczną, opisującą w ciekawy sposób historię krawiectwa na tym obszarze. Stąd można się dowiedzieć m.in. dlaczego partacze szyli po nocach, że czeladnicy mieli obowiązek korzystania z łaźni i że dziś niemal wszyscy noszą „tandetę”.

Dostępne jest 9% treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama