Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Radość z żelków

Jedni przekazali słodycze i zabawki, inni pomogli dostarczyć je do dzieci żyjących w strefie konfliktu zbrojnego na wschodniej Ukrainie.

W domu biednie, ale schludnie. Mieszkają tu trzy pokolenia: głuchoniema babcia, mama i mały chłopiec o imieniu Włodzia. Jest ciepło, czuć zapach palonego w piecu drewna. Włodzia, gdy widzi podarowany zestaw zabawek, reaguje z entuzjazmem. Zaskoczony wprost krzyczy: „Łaaa!”. Wspólnie otwieramy paczkę.

Radość z zestawu mazaków i żelków jest nie do opisania. Wszystko, co po kolei wyciągamy z paczki, dla chłopca jest takim zaskoczeniem, jakby widział to pierwszy raz w życiu – opowiada Hubert Kampa, prezes Fundacji In Blessed Art, która zainicjowała zbiórkę darów dla dzieci ze wschodniej części Ukrainy, żyjących w traumie wojny. O akcji informowaliśmy w internetowym serwisie „Gościa Opolskiego”. Udało się zebrać słodycze, w tym ponad 100 czekolad, przybory szkolne, zabawki, gry, układanki czy buty dla dzieci. Najwięcej darów przekazało Duszpasterstwo Akademickie „Wesoła 54” z Kielc. Wszystkie podarunki dla dzieci, a także środki czystości i kubki termiczne dla żołnierzy zostały dostarczone we współpracy ze Stowarzyszeniem Kulturalno-Oświatowym im. J. Lublińskiego z Nowogradu Wołyńskiego oraz z żołnierzami ukraińskimi. Wolontariusze pojechali do niewielkich wiosek na linii frontu, gdzie pukali od domu do domu i wręczali dzieciom prezenty. – Spotkaliśmy m.in. babcię z wnukami. Mówiła, że matka dzieci przed trzema laty wyszła z domu i dotąd nie wiadomo, gdzie jest. W innym domu poznaliśmy mamę z dwiema córeczkami. Na stole były naleśniki, wokół biednie, ale schludnie. Ojca w domu nie ma – opowiada Hubert Kampa. Podkreśla, że największy podziw wzbudził w nim ojciec szóstki dzieci, który mimo biedy i bardzo trudnych warunków robił wszystko, by dbać zarówno o dzieci, jak i o dom. – W jednym pokoju nie było szaf, tylko regały z desek, na których leżały poskładane w kosteczkę ubrania, równo ułożone. A na starym suficie przyklejono papierowe łódki, które zrobiły dzieci – wspomina. I mówi: – Dary wręczaliśmy w niedzielę, a w piątek dotarły do mnie wieści, że wioska, w której byliśmy, została ostrzelana. Tam mieszka tylko ludność cywilna…

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma