Nowy numer 48/2020 Archiwum

Ja?

Tak, właśnie ja. Jeszcze nie miał roczku, a miał świadomość, że „ja to jestem ja”.

Kto? Każdy człowiek. Z tym wiąże się oczywiście bardzo ważna funkcja imienia: „Maciuś jest głodny, Maciuś chce jeść”. To zdanie wypowiedziane przez dwulatka streszcza rozległą problematykę personalizmu. Czyli filozoficznego przekonania o autonomicznej i podstawowej wartości osoby człowieka. Krótko mówiąc – człowiek istnieje, rozwija się, odnosi sukcesy, doznaje porażek, zdobywa zasługi, ale także ponosi winę jako ktoś konkretny, jedyny, niepowtarzalny. I nie ma wątpliwości, że choć minęło lat kilkadziesiąt, to ten dzieciak ze zdjęcia i ten facet w lustrze to ten sam Ktoś. Życie przyprawiło mu niejedną gębę, czasem sam ją sobie przyprawił (to z Gombrowicza) – ale to tylko gęba. On pozostał. Dużo w tej rubryce pisałem o sumieniu, o wolności i godności, o cnotach i o przykazaniach. Fundamentem każdego z tych tematów jest przekonanie, że człowiek to podmiot o rozumnej naturze, jednostkowy byt odrębny od świata rzeczy, od przyrody, w tym także zwierząt. Z tym wiąże się świadomość własnego istnienia oraz pamięć, zapewniająca kontynuację świadomości swojej tożsamości. Krótko mówiąc – świadome siebie „JA”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama