Nowy numer 49/2020 Archiwum

Bezpieczniejsi

– Prawdziwa cześć oddawana Maryi polega na naśladowaniu Jej – mówił ks. Rudolf Świerc.

Przyjęcie szkaplerza jest dla mnie znakiem oddania się pod opiekę Maryi. Jej pomoc jest mi bardzo potrzebna, przecież w dzisiejszym świecie jest wiele zagrożeń. O szkaplerzu usłyszałam od siostry zakonnej w akademiku, w którym mieszkałam. To właśnie siostra podarowała mi szkaplerz i zachęcała mnie, bym go nosiła. Wiem, że z nim będę bezpieczniejsza – mówi studentka Anna Kasperek, która była jedną z 23 osób, które w niedzielę 16 lipca w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Opolu przyjęły szkaplerz karmelitański z rąk ks. proboszcza Rudolfa Świerca.

Od 2003 r., kiedy powstało tu Bractwo Szkaplerzne, już ponad 1800 osób przyjęło znak opieki Maryi, zarówno w tejże parafii (1667 osób), jak i w Domu Złotej Jesieni, w Krapkowicach i ostatnio też w Grabinie. – Kocham Maryję, a noszenie szkaplerza to dla mnie jak ukrycie się przed wszelkim złem pod suknię Maryi. Ważna jest dla mnie obietnica, że noszący szkaplerz nie umrą w grzechu ciężkim, a jeśli trafią do czyśćca, to w najbliższą 1. sobotę miesiąca zostaną z niego wyciągnięci – mówi Gabriela Mierzwiak, która szkaplerz nosi od kilkunastu lat, a przyjmowała go razem z mężem i dziećmi. – Mój tato, który nosił szkaplerz, zmarł w 1. sobotę miesiąca. Również moja matka chrzestna – dopowiada. – Opiekę Maryi dostrzegam w codzienności – przyznaje Barbara Bukład z Bractwa Szkaplerznego. – Wszystko i wszystkich jej zawierzam. Różaniec odmawiam 3 razy dziennie, nawet idąc ulicą. Szkoda pustych przebiegów, myślenia o niczym, lepiej włożyć różaniec do kieszeni i rozważać kolejne tajemnice – podkreśla pani Barbara.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama