Nowy numer 47/2020 Archiwum

Dzwony wyciszone

– Czy dojdzie do tego, że nie będziemy mogli dzwonić w kościele? – pyta ks. Leonard Makiola.

Wyrokiem NSA ks. Leonard Makiola, proboszcz parafii w Opolu-Grudzicach, został zobowiązany do wyciszenia dzwonów kościoła do poziomu 55 decybeli w dzień i 45 w nocy. To efekt działań jednego z mieszkańców (nie rozmawia z mediami), który niedawno wprowadził się do jednego z nowo wybudowanych domów przy ul. Modrzejewskiej – tuż przy kościele – i najpierw złożył skargę na policji, a potem wystąpił do sądu. Biegli stwierdzili, że głos dzwonów przekracza normy hałasu z rozporządzenia ministra środowiska z 2014 r. Sąd nakazał wyciszenie dzwonów.

– Źródło problemu tkwi w tym, że głos dzwonów kościelnych obecnie prawnie zakwalifikowany jest tak samo jak np. hałas przemysłowy. Stąd ten wyrok. To kuriozalne. Prawo, które nie odróżnia dźwięków kultu religijnego, bicia dzwonów, które w naszej kulturze zakorzeniło się ponad tysiąc lat temu, od na przykład warkotu silnika, jest chore. Do czego dojdziemy? Że nie będziemy mogli dzwonić w kościele? – komentuje ks. Makiola.

Na razie proboszcz z parafianami zamontowali na dzwonnicy płyty wygłuszające. Inaczej za każdy dzień używania dzwonów groziłaby kara w wysokości 150 zł. W Grudzicach czekają na przyjazd komisji, która zbada aktualny poziom głośności dzwonów. Dzwony biją tam dwa razy dziennie – na Anioł Pański i przed codzienną Eucharystią. Dodatkowo w czwartek na Mszę szkolną i przed czterema nabożeństwami w niedzielę. – Nie dzwonimy na pogrzeby ani na śluby – podkreśla ks. L. Makiola.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama