Nowy numer 41/2018 Archiwum

Marzenie do spełnienia

Dorota i Piotr Kaimowie wiedzą, że kiedy zabraknie im sił, dzięki zamontowanej na schodach platformie świat ich córki nie zamknie się w czterech ścianach. Dlatego proszą o pomoc w jej zakupie.

W maju całą Polskę obiegła wiadomość, że papież Franciszek pomógł Wiktorii Kaim z Głuchołaz, 18-latce z czterokończynowym porażeniem mózgowym. Mama dziewczynki, Dorota Kaim, napisała do Ojca Świętego list z prośbą o pomoc w sfinansowaniu platformy, która zamontowana na schodach w bloku, pomoże zwozić dziewczynę z 2. piętra na parter. – Szukałam wsparcia w wielu firmach i instytucjach. Rozsyłając prośby, pomyślałam, by napisać też do Watykanu. Przecież papież Franciszek uczy nas wyobraźni miłosierdzia, otwarcia na drugiego człowieka – mówi Dorota. To ona po niedługim czasie odebrała telefon od jałmużnika papieskiego abp. Konrada Krajewskiego, który poinformował o przekazaniu darowizny na platformę dla Wiktorii. W mediach ruszyły apele o pomoc, a państwo Kaimowie nie zaprzestali szukania możliwości uzbierania całej potrzebnej kwoty.

W połowie drogi

– Po dwóch miesiącach od tamtego telefonu jesteśmy na półmetku. Wokół nas jest wielu dobrych ludzi, naszych aniołów, którzy nas wsparli. Większość wpłat pochodzi od osób prywatnych. Niektórzy wpłacają po 10 zł, inni po 50 zł. Są też większe darowizny po 100–200 zł. Dotąd największa wpłata to 5 tys. zł. W sumie na koncie fundacji „Zdążyć z pomocą” uzbieranych jest 40 tys. zł. Gdybyśmy mieszkali na 1. piętrze, już moglibyśmy zamawiać platformę – mówią Dorota i Piotr Kaimowie. Ich mieszkanie jest na 2. piętrze. 38 schodów to nie lada wyzwanie, by po nich znieść i wnieść Wiktorię. – Ją bardzo trudno się niesie, bo albo mocno się napina, albo całkiem rozluźnia. Jestem już po pięćdziesiątce i nie wiem, na jak długo wystarczy mi sił i zdrowia, by móc ją znosić i wnosić – mówi Piotr Kaim. – Szukając pomocy, wpierw pomyśleliśmy o zewnętrznej windzie, ale takie rozwiązanie kosztuje ćwierć miliona złotych. Jakbym tyle miał, to wybudowałbym mały parterowy domek bez barier architektonicznych – mówi wprost. Zamiana mieszkania na lokal na parterze też nie wypaliła, bo musieliby na nowo podjąć się przystosowania przestrzeni do poruszania się na wózku, a to kolejne ogromne koszty. Fachowiec podpowiedział im inne rozwiązanie – platformę montowaną na klatce schodowej. Jej koszt to 80 tys. zł.

Codzienność Wiktorii

Rodzice mówią o niej „nasza królewna”. Ich spojrzenia i gesty wyrażają ogromną miłość. Tak jest od 18 lat. Wiktoria, w wyniku błędu w sztuce lekarskiej, urodziła się z czterokończynowym porażeniem mózgowym. Z czasem ujawniła się też epilepsja. – Lekarze proponowali nam oddanie córki, ale w głowie mi się nie mieści, że mogłabym się jej pozbyć jak jakiejś bezużytecznej rzeczy. Jestem przekonana, że Pan Bóg ma nam wiele do przekazania właśnie dzięki Wiktorii – przyznaje Dorota. W pierwszych latach życia córeczki podejmowali się wszelkich możliwych terapii, wiedząc, że największe efekty można uzyskać właśnie w dzieciństwie. Wiktoria nie lubi leżeć bezczynnie na materacu. Pełza po podłodze, a siedząc na specjalnym wózku, który ją pionizuje, uwielbia przy pomocy rodziców malować czy uczestniczyć we wspólnym gotowaniu.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy