Przed przybyciem tu zmagałam się z pytaniami, jaki wybór w życiu podjąć, na jakie studia pójść, jakie jest moje powołanie. Ale po głowie chodziło mi dużo różnych rzeczy i nic tak naprawdę nie słyszałam. A na oazie zrozumiałam, że nie warto koncentrować się tylko na sobie, na swoim myśleniu i swoich problemach, ale warto wyjść poziom wyżej. Może to nie ja mam problem z moim powołaniem, ale to Bóg ma problem, żeby mi o nim powiedzieć, bo jestem zbyt zamknięta na Jego słowo – opowiadała Sara, która uczestniczyła w III stopniu Oazy Nowego Życia.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








