Nowy numer 21/2018 Archiwum

Twarzą w twarz

U uczestniczek (i uczestników) pojawiła się szeroka gama uczuć.

Była radość, ale także łzy wzruszenia, serdeczny śmiech i dawki humoru oraz głębokie zaskoczenie. Co zresztą specjalnie nie powinno dziwić – inicjator i organizator pielgrzymki Ann i Hann do świętej Anny, czyli o. Antoni K. Dudek to osobowość nietuzinkowa i bogata. Kiedy był gwardianem w Prudniku-Lesie, organizował zjazdy Józefów i Józefin (jest tam sanktuarium św. Józefa), więc gdy trafił do klasztoru na Górze Świętej Anny – pielgrzymka Ann wisiała w powietrzu. Ojciec proboszcz Ambroży Pampuch nazwał ją historyczną, a gwardian klasztoru annogórskiego o. Jonasz Pyka przyznał, że brakowało takiej w kalendarzu licznych pielgrzymek do św. Anny Samotrzeciej.

W każdym razie – Anny i Hanny dopisały. A może trzeba napisać inaczej: taka pielgrzymka była im potrzebna. Bazylika nie pomieściła wszystkich uczestników.

– Bardzo się cieszę, że tu jestem, ta pielgrzymka to ważne dla mnie przeżycie – powiedziała Anna Głaz z Włocławka, która liczy, że w przyszłym roku pielgrzymka Ann i Hann do patronki z Góry Świętej Anny znowu się odbędzie.

Zaskoczeniem na pewno była homilia o. Antoniego, który zaczął w osobistym tonie: – Ta pielgrzymka to próba powiedzenia wam wszystkim, także w imieniu mężczyzn, wszystkim kobietom, które skrzywdziłem, obraziłem, pomniejszyłem, zgorszyłem: przepraszam was. Przepraszam wszystkie kobiety – mówił. A zakończył kazanie tak: – Chciałbym razem z Wami prosić Pana Jezusa: aby ochronił każdą z Was, obronił mnie, bym nie robił żadnych błędnych kroków. Święta Anno, pomóż nam tak żyć, byśmy oglądali Boga twarzą w twarz.

Łzy wzruszenia widoczne były na twarzach wielu pań, kiedy śpiewany był nieformalny hymn pielgrzymki „Piosenka o św. Annie”: „Tam siwa babcia Anna opowiadała bajki i w drobnych dłoniach swoich tuliła sny”. Wiele z uczestniczek doskonale mogło utożsamić się z „babcinym” doświadczeniem św. Anny.

Natomiast śmiech i błyskotliwe poczucie humoru – oprócz dawki wiedzy filologicznej – dominowały podczas spotkania z prof. Janem Miodkiem, który opowiadał o znaczeniu imienia Anna. Pytaniom do profesora nie było końca, ale program pielgrzymki na tym się nie kończył. Jej finałem było uczczenie relikwii św. Anny w jej bazylice. Na drogę powrotną uczestnicy pielgrzymki dostali „List od Babci Anny”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma