Patryk Kwasza, 25-letni mieszkaniec Koźla, na co dzień pracuje jako marynarz. Pływa na barkach w Niemczech, do domu wraca co kilka tygodni. Dlatego dopiero teraz władzom miasta i komendantowi straży pożarnej udało spotkać się z nim, by uhonorować go za uratowanie w lipcu półprzytomnego wędkarza z rzeki Kłodnicy. Sam bohater, nieco zakłopotany rozgłosem wokół siebie, komentuje, że tak powinien zareagować każdy, kto zobaczyłby człowieka potrzebującego pomocy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








