Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Pomimo strachu

Na „Duchowej sofie” usiadł o. Grzegorz Kramer, proboszcz opolskiej parafii NSPJ.

W „Xaverianum” jezuita, znany nie tylko z ambony, ale też z mediów społecznościowych czy z kart książki „Bóg jest dobry”, mówił o trzech osobach, których postawa inspiruje go do stanięcia przy drugim człowieku, by powiedzieć mu: „teraz Bóg cię zbawia, teraz Bóg ci mówi, że jesteś wolny”. Są to ks. Jan Kaczkowski, ks. Jerzy Popiełuszko i abp Grzegorz Ryś. – Co jest wspólnym mianownikiem tych osób? – zapytał zebranych w auli „Xaverianum”. „Odwaga” – padła jedna z odpowiedzi.

A o. Kramer ją wyłapał i zripostował: – Na odwrót. Lęk. Gdy się patrzy na to, jak działali, jak działają, to w ich postawie można zobaczyć bardzo dużo strachu. To osoby, które mówiły o tym, że boją się głosić Ewangelię, że w tym, co robią, nie mają pewności, czy to jest do końca dobre. – Jan miał bardzo złe relacje z hierarchią kościelną, które doprowadzały go do tego, że miał momenty, kiedy drżał ze strachu. Bał się do momentu, w którym odkrył Jerzego Popiełuszkę i poprosił go, by zrobił coś, aby przestał się bać. Momentem przełomowym było to, gdy po kilku dniach dowiedział się od lekarza, co rośnie mu w głowie – opowiadał o. Kramer. Przytoczył mocne słowa ks. Kaczkowskiego, dodając, że on właśnie wtedy przestał się bać, bo zrozumiał, że pomimo lęku można czynić dobro: – Jerzy to człowiek, który na Mszach miał po kilka, a potem kilkadziesiąt tysięcy osób. Po ludzku odniósł niesamowity sukces, ale pod koniec życia brał nervosol i pił ziółka na uspokojenie. Całe jego ciało drżało ze strachu, bo tak bardzo się bał. Ale pomimo lęku działał i dziś jest czczony jako męczennik. To pokazuje mi, że lęk mnie nie przekreśla w stanięciu przed drugim człowiekiem i powiedzeniu mu, że dzisiaj dokonało się jego zbawienie .

Opowiedział też o spotkaniu z biskupem Rysiem, który spytał go, czy ma różaniec. – Akurat miałem, a on mi powiedział: „To módl się za mnie, bo ja się boję”. Człowiek, który staje na stadionie i mówi konferencje bez kartki, człowiek, w którym słowo żyje, mówi mi, że się boi. Pomimo lęku wychodzi i mówi słowo – podkreślał o. Kramer. – Bóg, który jest dobry, przychodzi do nas w naszej historii, pokazuje nam, że jest Bogiem z nami, nie zostawia nas samych, posyła nam ludzi, którzy nas inspirują, byśmy robili niesamowite rzeczy – tłumaczył i zachęcał, by szukać takich ludzi, którzy zainspirują nie gadkami motywacyjnymi, ale swoim świadectwem. – Znam ich, pokazują mi swoją słabość i pomimo to działają – mówił. Sam, jak przyznaje, wiele mówi o sobie i wiele ze swojego życia pokazuje. – Nie mogę żyć, jakbym miał dwa życia: gościa, który głosi Ewangelię, a potem ma swoje życie, w którym się zamyka i wszystkim od tego wara. Wydaje mi się, że to się kłóci – podkreślał.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma