Nowy numer 28/2018 Archiwum

Powrót do źródeł

Prawie 200 lat temu młody Priessnitz zaczął tam leczyć wodą, dziś jego imię nosi głuchołaski instytut.

Do niedawna Ośrodek Rehabilitacyjno-Wypoczynkowy Caritas Diecezji Opolskiej, dziś funkcjonuje jako Instytut Dydaktyczno-Naukowy im. Vincenza Priessnitza. – Zmiana formuły pozwoliła na lepszy rozwój ośrodka i wykorzystanie potencjału wodoleczniczego, bazując na metodach Priessnitza. Stąd nastawiliśmy się głównie na rehabilitację, zwłaszcza w kierunku hydroterapii. Możemy też współpracować z uczelniami i ośrodkami medycznymi, studenci mają u nas praktyki, liczę, że powstaną prace badawcze. Jesienią udało się, korzystając z dotacji LGD Nyskie Księstwo Jezior i Gór, pozyskać ok. 20 nowoczesnych urządzeń – mówi obecny dyrektor, ks. Bartłomiej Krajewski.

Nie tylko prysznic

Skąd Priessnitz? Przyszły „wodny lekarz” urodził się w 1799 r. i mieszkał tuż za południową granicą, nieopodal Jesenika. Był rolnikiem, ale i samoukiem medycyny naturalnej, odkąd jako szesnastolatek uległ wypadkowi, który mógł skutkować kalectwem. Wyleczył się, obserwując ranne zwierzęta szukające ulgi w bólu w leśnych źródłach, i biorąc z nich przykład.

Potem znacząco rozwinął różne wodne zabiegi i od 23. roku życia prowadził uznaną nawet przez cesarską komisję z Wiednia praktykę znachorską, zyskując światową sławę. A choć dziś jego nazwisko kojarzymy najczęściej z popularnym urządzeniem – prysznicem, medycyna zawdzięcza mu rozwój hydroterapii, propagowanej później przez ks. Sebastiana Kneippa. Zalecenia Priessnitza, choć bardzo proste – kąpiele, polewanie wodą, okłady, słońce i ruch – przynosiły świetne efekty. W jego zakładzie leczono m.in. urazy, stany zapalne, schorzenia dróg oddechowych, choroby skóry, zaburzenia psychiczne.

135 lat tradycji

Śladem Jesenika w 1882 r. w Głuchołazach (wówczas Bad Ziegenhals) zbudowano sanatorium „Ferdinandsbad”, którego kontynuatorem jest Instytut. Zabiegi rozwinięto, stosując różną temperaturę wody i domieszki borowin, wywarów z ziół, słomy, igliwia, uzupełniono o dietę, chodzenie boso po rosie czy śniegu. Wprowadzono też nowości, jak kąpiele galwaniczne, elektrowstrząsy, okłady z lodu i kąpiele perełkowe. Lata prosperity przerwała powódź w 1903 r., po której sanatoria w całym kurorcie upadły. Dopiero w 1919 r. za namową i z pomocą ks. Ludwika Skowronka, autora modlitewnika „Droga do Nieba”, posiadłość nabyły siostry urszulanki i zorganizowały tam szkołę gospodarstwa domowego dla dziewcząt oraz klasztor. Podczas wojny szkołę zamieniono na wojskowy szpital, a później podporządkowano zarządzeniom władz komunistycznych. Po przemianach ustrojowych urszulanki wydzierżawiły obiekt na tzw. zielone szkoły i kolonie dla dzieci. Powódź w 1997 r. znów doprowadziła budynek do ruiny. Siostry przekazały go Caritas Diecezji Opolskiej. Zaadaptowano go na ośrodek rehabilitacyjny, ale i rekolekcyjno-wypoczynkowy. A niedawno, wracając do korzeni sanatoryjnych, przekształcono w Instytut Dydaktyczno-Naukowy.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma