Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Pogrzeb pani Melanii

„Mamo, do zobaczenia w niebie” – napis na wieńcu od córki dobrze opisywał tę chwilę.

Pożegnaliśmy na cmentarzu Jerozolimskim w Nysie Melanię Zajączkowską. W długim życiu adresów miała wiele. Od Grodzieńszczyzny po Nysę. Nie znałem jej, ale znam jej córkę Beatę – dziennikarkę Radia Watykańskiego i koleżankę z „Gościa Niedzielnego”. A skoro córka pracuje na Watykanie, to i mama stała się rzymianką. Przyjaciele twierdzą, że znała Rzym lepiej niż córka. Obie służyły dziedzictwu św. Piotra. Beata w redakcji i przy mikrofonach radia, Melania modlitwą w kąciku ogromnej bazyliki.

Nie dziwi więc, że na początku pogrzebowej Mszy, 30 I, odczytany został kondolencyjny list Stolicy Apostolskiej. Nieczęsto tak bywa. Byli przedstawiciele Radia Watykańskiego, była reprezentacja „Gościa” i portalu Wiara.pl. Były pielęgniarki, które pomagały pani Melanii, był jej lekarz – w roli ministranta. I było tak ciepło i serdecznie jak rzadko kiedy na pogrzebach. A mały pogrzeb był po prostu wielki.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma