Nowy numer 47/2020 Archiwum

Nocą, lasem

Modlitewne wędrówki nazwali Drogami Nocnymi.

Zanim padły pierwsze słowa, wiele wytłumaczył mi pierwszy rzut oka na przedpokój plebanii (do której drzwi czekające na gościa były otwarte na oścież…). Figura św. Jakuba Apostoła w stroju pielgrzyma do Santiago de Compostela stojąca na komodzie, a obok niej lampion z palącą się w środku świeczką. W Kolonowskiem po raz piąty odbyła się tzw. Droga Nocna. Nocny marsz modlitewny po okolicznych lasach. – Kocham chodzenie, ono mnie uszczęśliwia. Chodzę po hiszpańskim Camino, Camino polskim i gdzie indziej też. Ale główna inspiracja przyszła z Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Urzekła mnie cisza na niej.

Jednak 41 kilometrów to jest dużo, dlatego niektórzy się nie wybrali. Więc zaproponowałem krótsze trasy – mówi ks. Piotr Bekierz, proboszcz w Kolonowskiem. O sensie ruszania w drogę, pielgrzymowania napisał już dwie książki: „Camino. Nowe Drogi” i „Camino. Różne Drogi”. Razem z grupą młodzieży ksiądz organizuje takie marsze od połowy ubiegłego roku. Zaczynają się Apelem Jasnogórskim o 21. Potem wyruszają w trasę, którą pokonują w całkowitym milczeniu, odmawiając – każdy osobno, w myślach – Różaniec i koronkę. Nocni pielgrzymi dostają – oprócz mapki z trasą – rozważania przygotowane przez ks. Bekierza. Każdy idzie tempem, jakie mu odpowiada. Najdłuższa trasa liczyła ok. 17 km, najkrótsza – 8. Do tej pory brało w nich udział po ok. 50 uczestników. – Już się wyleczyłem z myślenia typu: a ilu ludzi przyszło? Ważny jest nawet jeden człowiek – podkreśla jednak proboszcz.

W nocy z 2 na 3 marca nocni wędrowcy z Kolonowskiego odprawili Drogę Krzyżową. Celem był krzyż przy leśnym zbiorniku wodnym Regolowiec. Tym razem droga nie odbyła się w absolutnej ciszy. Na poszczególnych stacjach uczestnicy słuchali refleksji, które przygotował ks. Bekierz

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama