Nowy numer 48/2020 Archiwum

Poruszające misterium

Klerycy wykorzystali teatr, by pokazać to, co podczas Mszy św. jest niewidzialne.

Zależy nam, by ludzie, którzy oglądają to misterium, mogli je duchowo przeżyć. W tej intencji codziennie się modlimy – mówi kl. Marcin Kleszyk, który zagrał Boga. – To najtrudniejsza rola, jaką kiedykolwiek w życiu grałem, bo gram mojego Pana, Jezusa Chrystusa. A jako chrześcijanin, jako osoba wierząca, a także w moim przygotowaniu się do kapłaństwa mam się do Niego jak najbardziej upodabniać – przyznaje. Klerycy z WMSD w Opolu po raz pierwszy przygotowali Misterium Męki Pańskiej. Inicjatorem i reżyserem świetnie przygotowanej inscenizacji jest kl. Mariusz Setlak.

– Pomysł przyszedł rok temu w Wielkim Poście. A w październiku w wigilię Dnia Pańskiego, w czasie adoracji, kiedy byłem wpatrzony w Pana Jezusa, przyszła pewność, że to się odbędzie – wspomina kl. Mariusz. Scenariuszami podzielili się salezjanie, którzy każdego roku wystawiają misterium w Krakowie. – Wybrałem ten o Męce Pańskiej i Eucharystii, bo od początku bardzo mnie poruszył – mówi. Wraz z klerykami Michałem Chmielem i Marcinem Kleszykiem przepracowali scenariusz i zaprosili do współpracy pozostałych braci z seminarium. Klerycy podjęli zadania aktorskie, zbudowali dekoracje, zajęli się oświetleniem i nagłośnieniem oraz przygotowali oprawę muzyczną. Śpiewy były wykonywane na żywo przez scholę seminaryjną pod kierunkiem kl. Wojciecha Kiełkowskiego.

Premiera, która odbyła się w niedzielę 18 marca przy pełnej auli seminaryjnej, została nagrodzona owacjami na stojąco. W pełni zasłużonymi. Klerycy stworzyli przejmującą i wzruszającą atmosferę, która poruszała serca. – Mamy nadzieję, że widzowie każdą kolejną Eucharystię będą przeżywali z jeszcze większą wiarą i świadomością – mówi kl. Mariusz Setlak. – To wydarzenie przybrało taki obrót, jakiego nie spodziewaliśmy się. Widać w tym Bożą rękę. Choćby stroje, które na początku miały być wykonywane przez nas. Ale kiedy po kilku godzinach rozeszły się wejściówki, stwierdziliśmy, że nie możemy sobie pozwolić na amatorszczyznę, że musimy to, co się da, jak najbardziej wydobyć. Dziękujemy Operze Śląskiej, która użyczyła nam kostiumy z epoki – podkreśla kl. Michał Chmiel.

Podczas premiery odbyła się zbiórka na rzecz Domowego Hospicjum dla Dzieci w Opolu, a podczas kolejnych trzech przedstawień widzowie wesprą Stowarzyszenie Pomocy Wzajemnej „Barka”, siostry klauzurowe oraz renowację zabytkowego krzyża i inicjatywy podejmowane przez kleryków.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama