Nowy numer 47/2020 Archiwum

Gałązki dla Burkina Faso

Dzieci ze szkoły w Walcach po raz dziesiąty zorganizowały akcję pomocy.

Mamy adoptowanych 8 dzieci z Burkina Faso. Wiążemy bazie, żeby je sprzedawać, a uzyskane pieniądze przeznaczamy na te dzieci, żeby mogły się dalej uczyć – informuje mnie rezolutna szóstoklasistka Julia Boese z Rozkochowa.

Razem z siostrą Jessicą i 60 innymi wolontariuszami należy do szkolnego koła Caritas w szkole podstawowej w Walcach. Do kółka należały wcześniej zresztą także dwie starsze siostry Julii – Vanessa i Wiktoria. Zapis działań waleckiego szkolnego koła Caritas zajął mi w notesie trzy strony… Po raz dziesiąty w Walcach zorganizowano przedświąteczną akcję, dzięki której pomoc otrzymują dzieci z franciszkańskich misji w Burkina Faso. – Kiedy startowaliśmy, myślałam, że nazbieramy na jedno dziecko. A od razu zebraliśmy sumę dla ósemki. Ważne, że to nie jest kwesta. Dzieci, a także ich rodzice i dziadkowie wkładają wiele wysiłku w przygotowanie akcji. To ma większy sens wychowawczy – podkreśla Róża Wilczek, katechetka i opiekunka koła. W Walcach, Straduni i Rozkochowie młodzi wolontariusze Caritas w Niedzielę Palmową rozprowadzili 640 palm – wiązanek gałązek bazi i bukszpanu. Sto takich wiązanek powędrowało jako świąteczne podarunki do domów spokojnej starości w Otmęcie i Głogówku oraz Domu św. Karola w Koźlu, z którymi zaprzyjaźnione jest waleckie koło. Zawsze udaje się zebrać nie mniej niż 3400 złotych, co stanowi kwotę pozwalającą na edukację ośmiorga Burkińczyków. Kiedy kilka lat temu z harmonogramu rozprowadzania palm wypadła jedna z okolicznych parafii, Róża Wilczek martwiła się, że zabraknie ok. 400 złotych, które zwykle zbierano w tej parafii, i jeden z podopiecznych Afrykanów nie będzie miał pieniędzy na naukę. – Wieczorem w sobotę przed Niedzielą Palmową przyszła do mnie pani z kopertą. Jej syn, który kiedyś był w Burkina Faso, kiedy dowiedział się o naszej akcji, prosił, żeby przekazała nam datek. W kopercie było 100 euro, tyle, ile potrzebowaliśmy. Rozpłakałam się. Myślę teraz, że grzechem jest martwienie się o tę sprawę – mówi katechetka z Walec. W tym roku jednak też były chwile niepewności – pogoda bardzo nie sprzyjała. Jednak kiedy we wtorek przed Niedzielą Palmową korytarz szkoły wyścielały kolejne setki gałązek bazi i bukszpanu, rosła wdzięczność. – Ludzie szli na pola, zbierali bazie mimo mrozu i porywistego wiatru. Jedna pani przywiozła nam cały samochód bazi – cieszy się Róża Wilczek. Entuzjazm dzieci udziela się nie tylko ich rodzinom. Także Parafialny Zespół Caritas, zespół taneczny „Waleckie seniorki” oraz koło Związku Kobiet Śląskich i poszczególne rodziny objęły pomocą dzieci z Burkina Faso. W sumie – trzydzieścioro. – Najbardziej podoba mi się możliwość konkretnej pomocy i to dzieciom z Afryki – mówi Filip Stoklossa, obecnie uczeń III klasy liceum w Głogówku, który w akcji uczestniczy od 9 lat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama