Nowy numer 41/2018 Archiwum

Nie ma Go tu

Stąd trzeba zabrać tylko jedną wiadomość: że On zmartwychwstał. Wszystko inne jest wtórne. Franciszkanin opowiada o życiu w bazylice Grobu Pańskiego.

Ojciec Antoni K. Dudek, franciszkanin, który przez kilka lat był gwardianem klasztoru i kustoszem sanktuarium św. Józefa w Prudniku Lesie wylądował w końcu w upragnionej Ziemi Świętej. Nieraz mi opowiadał o swoim marzeniu, by zamieszkać w klasztorze franciszkanów przy bazylice Bożego Grobu w Jerozolimie. Jeździł tam i do innych świętych miejsc jako przewodnik pielgrzymek organizowanych przez franciszkański Komisariat Ziemi Świętej w Krakowie. Wcześniej spędził 7 lat na wyspie Rodos i w sanktuarium Mojżesza Proroka na górze Nebo, które należą do Kustodii Ziemi Świętej. Teraz trafił tam, gdzie zdarzyła się sprawa najważniejsza.

Trzy wspólnoty pod jednym dachem

- W Grobie jest jednak inaczej niż w całej Ziemi Świętej - mówi o. Antoni, którego spotkałem podczas jego kilkudniowego pobytu w Polsce. - Stąd trzeba zabrać tylko jedną wiadomość: że On zmartwychwstał. Byłoby nieszczęściem gdybyśmy nie przekazali tego innym. Wszystko inne w porównaniu do zmartwychwstania jest wtórne. Codziennie wielokrotnie jestem lub przechodzę obok Grobu Świętego, który jest pusty! Widzę codziennie, że kontakt z tą rzeczywistością jest dla wielu ludzi z całego świata spotkaniem z Jezusem. Że coś musiało się tu stać takiego, co zmieniło świat - opowiada franciszkanin. To jednak nie wyjątkowe piękno bazyliki czy jej długa historia przemawiają do pielgrzymów.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy