GN 45/2018 Archiwum

Nie bój się

– Pan Bóg daje młodym ludziom zadania, ale tym, co może sprawić, że ich nie podejmą, jest strach – mówi ks. Łukasz Knieć.

W diecezji opolskiej XXXIII Światowy Dzień Młodzieży przebiegał na Ławce. – Temat tego spotkania narzucił nam papież Franciszek, pisząc orędzie pt. „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga”. Skupiliśmy się na pierwszych trzech słowach, czyli „nie bój się” – wyjaśnia Malwina Sędkowska z Centrum Duszpasterstwa Młodzieży.

Wielkie zadania

– Pan Bóg chce od młodych ludzi rzeczy wielkich, daje im zadania – tak jak młodej Maryi. Ale to, co może sprawić, że oni tych zadań nie podejmą, jest strach – tłumaczy ks. Łukasz Knieć, diecezjalny duszpasterz młodzieży. – Słowa „nie bój się” oznaczają, by nie dać się sparaliżować strachowi, by podjąć zadanie. W rozeznawaniu powołania i tego, co w życiu mamy robić, potrzeba bardzo dużej odwagi – mówi ks. Knieć. A jak pomóc młodzieży pokonać strach? – Jedyne, co możemy zrobić, to podprowadzić młodych do Pana Jezusa – odpowiada duszpasterz.

I tak właśnie przebiegało świętowanie Światowego Dnia Młodzieży. Około 430 uczestników zapoznawało się z treścią orędzia papieża Franciszka, świetnie wydanego w formie książeczki, z grafikami, różnymi zaznaczeniami ważnych treści. Była katecheza o strachu i o tym, że on nie może rządzić życiem człowieka, była Msza św. z homilią o otwieraniu się na Ducha Świętego i podejmowaniu powołania, były rozmowy przy kakao, które serwowano w kubkach z hasłem „Nie bój się”. Było też spotkanie z gościem – Barbarą Turek z Krakowa. – Jestem w 85 proc. niesprawna fizycznie. Do wszystkiego potrzebuję człowieka, do wstania z łóżka, pójścia do toalety, do jedzenia i zrobienia makijażu. Codziennie muszę łapać kogoś, kto pomoże mi wystartować w dzień – opowiadała, siedząc na wózku. Kiedyś była zalękniona, zamknięta w domu. Dziś mieszka sama w wynajmowanym mieszkaniu i jest szczęśliwa. O drodze, którą przeszła, opowiedziała opolskiej młodzieży. Z codzienności czerpie pełnymi garściami, a jej pakietem na życie są modlitwa, Eucharystia i spowiedź. Na ścianie w pokoju ma napis „Jestem”, by pamiętać imię swojego Boga.

Bez lęku i obaw

Ławka zakończyła się wieczornym czuwaniem. – Kto w swoim życiu czuje bliskość, obecność Boga, jest w stanie udźwignąć wszystko, bez lęku i obaw – zapewniał bp Andrzej Czaja. A ks. Łukasz Knieć przed rozpoczęciem adoracji Najświętszego Sakramentu zachęcał: – Przez cały dzień słuchamy słów: „Nie bój się”. Teraz jest czas na to, żeby zmierzyć się z lękami, które w sobie mamy. Piękne w naszym spotkaniu jest to, że nikt nie musi tego zrobić sam w swoim pokoju, gdzie te strachy i lęki mogą się wydać jeszcze większe niż są. Mamy to zrobić w ciszy tego spotkania, w obecności Pana Jezusa. Młodzi podchodzili przed ołtarz, wpatrywali się w Jezusa ukrytego w Hostii, a do niewielkich dzbanów wkładali karteczki, na których zapisali odpowiedzi na pytania: co mnie blokuje i nie pozwala mi iść naprzód, dlaczego brakuje mi odwagi w podjęciu ważnych decyzji? Był to symboliczny sposób oddania Jezusowi lęków, obaw i strachów, by z Jego pomocą iść dalej, by nie być sparaliżowanym. Na zakończenie czuwania biskup wręczał parafialnym delegacjom zapalone świece, które mają przypominać o zbliżającym się synodzie poświęconym młodzieży. Będą zapalane w trzech sytuacjach: kiedy młodzież spotyka się w parafii, kiedy młodzież się modli i kiedy parafia modli się za młodzież.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy