Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wszystko mamy od Boga

– Chcemy prosić tu Boga za nasze rodziny, by dzieci rosły szczęśliwie z pomocą Boską, o siły do ich wychowywania – uzasadnia przyjazd do Jemielnicy Agnieszka Mocigemba z Bierdzan.

Dopisała pogoda i wierni z całej diecezji licznie przyjechali na VII Diecezjalne Święto Rodziny i VIII Jarmark Cysterski do Jemielnicy.

Rodziny, cystersi i rycerze

Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w kościele pw. Wniebowzięcia NMP. – Trzeba, byśmy świadomie podejmowali trud na rzecz rozwoju duchowego, własnego i naszych dzieci. To on decyduje o tym, kim jesteśmy, czy będziemy w stanie dawać, bo żyjemy w czasie, który raczej skłania, by ciągle brać... – wskazywał w homilii biskup opolski Andrzej Czaja. Podkreślał jednak, sięgając do najnowszej adhortacji papieża Franciszka, że ta troska o wnętrze musi przejść w czyn: – Źródłem życia chrześcijańskiego jest nasza relacja z Bogiem, to, co Bóg daje, trzeba brać, cieszyć się tym i nieustannie to pomnażać, ale sądzeni będziemy z tego, co my damy z siebie. Kryterium oceny naszego życia stanowi przede wszystkim to, co uczyniliśmy dla innych, uczynki miłości miłosiernej. Z mężem Antonim, synem, jego żoną i wnukami przyjechała do Jemielnicy Stefania Lysy z Opola-Sławic.

– Jesteśmy tu już 4. raz. Tym chętniej, że mąż ma tu kolegę, dla wnuków jest wiele atrakcji na jarmarku. Warto tak spędzić czas z rodziną, choć mieszkamy razem, często widzimy się też z córkami. Myśmy to wynieśli z domu – już dziadkowie lubili się spotykać z rodziną czy to przy obiedzie, czy przy innych okazjach. To ubogaca, spaja rodzinę – tłumaczy. Po Mszy św. wiele rodzin zostało, by skorzystać z atrakcji Jarmarku Cysterskiego. Prócz kramów były muzyka i tańce dawne, pokazy rzemiosła, turniej rycerski czy inscenizacja bitwy nawiązującej do przemarszu wojsk husyckich w XV wieku. Także uczniowie jemielnickiego gimnazjum przedstawili, co ich łączy z cystersami sprzed stuleci. Można było zajrzeć do krypty cysterskiej świątyni, a także wesprzeć Diecezjalną Fundację Ochrony Życia udziałem w V „Biegu po dyszkę”. Tym razem do „wybiegania” było 7770 złotych.

800 Józefowych braci

Wzorem lat ubiegłych Święto Rodziny było połączone z przyjęciem nowych członków do Bractwa św. Józefa. Tym razem przybyło 46 nowych osób z 23 parafii, dzięki czemu Bractwo liczy dokładnie 800 osób. Przy okazji zaprezentowano oficjalny strój – brązowy płaszcz, zdobiony złotą lamówką, z emblematem, zapinany na klamrę. Na razie mają go członkowie kapituły, przygotowywane są po trzy komplety dla każdego rejonu, będą mogli je sobie sprawić też inni członkowie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama